Podcast Crazy Nauka · odc. 105

Nowe klimatyczne kłamstwa firm paliwowych, sportwashing i stare triki

25-02-2025 · 78 min · Tematyczny, Klimat i środowisko, Mity, dezinformacja i teorie spiskowe

Okładka odcinka

Tu jest treść z serwisu Spotify. Po jej włączeniu Spotify otrzyma Twój adres IP i może zapisać w przeglądarce pliki cookies.

Posłuchaj też na:

Po co firmy paliwowe zamrażają w Arktyce topniejącą wieloletnią zmarzlinę? i kto stwierdził, że odejście od spalania węgla, ropy i gazu zaprowadzi ludzkość "z powrotem do jaskiń"?
W najnowszym odcinku Podcastu Crazy Nauka opowiadamy o tym, jak w ostatnich latach ewoluowały kłamstwa sektora naftowego na temat zmiany klimatu, na jakie szczyty hipokryzji ta branża zdołała się wspiąć i jakie kolejne kompromitujące ją dokumenty wyciekły do publicznej wiadomości.

Opowiemy o konstruowaniu platform wiertniczych zgodnie z danymi nt. wpływu ocieplenia klimatu na poziom morza, którym to danym branża oficjalnie zaprzeczała. I o zaangażowaniu firm paliwowych w sponsoring sportowy, co można krótko nazwać “sportwashingiem”.

W tym odcinku często odwołujemy się do 5. odcinka naszego podcastu pt. “Kłamstwa branży paliwowej, czyli skąd wzięły się mity związane ze zmianą klimatu”, do którego posłuchania również Was zachęcamy:
spreaker.com/episode/5-klamstwa-branzy-paliwowej-czyli-sk… -50954622

Tu nasze artykuły na ten temat:
crazynauka.pl/klamstwa-branzy-paliwowej-czyli-skad-wziely…
crazynauka.pl/o-przyczynie-zmiany-klimatu-firmy-paliwowe-…
crazynauka.pl/koncerny-paliwowe-sztucznie-chlodza-wielole…

Transkrypcja odcinka

Transkrypcja powstała automatycznie i została tylko lekko poprawiona, więc może zawierać błędy. W razie wątpliwości liczy się nagranie.

0:00:00 Wstęp

Piotr: Po co firmy paliwowe zamrażają w Arktyce topniejącą wieloletnią zmarzlinę?

Ola: I kto stwierdził, że odejście od spalania węgla, ropy i gazu zaprowadzi ludzkość z powrotem do jaskiń?

Piotr: Cześć, tu Ola Stanisławska i Piotrek Stanisławski, podcast Crazy Nauka.

Ola: Jakiś czas temu opowiadaliśmy wam o tym, jak wielkie firmy paliwowe już od ponad 40 lat prowadzą dezinformację na temat przyczyn zmiany klimatu. Że to niby wcale nie spalanie węgla, a ropy i gazu wywołuje globalne ocieplenie, a naukowcy, no cóż, niepotrzebnie panikują.

Piotr: No więc dziś mamy dla was kolejną porcję rewelacji i wycieków rozmaitych smakowitych danych. Niestety o szczytach hipokryzji, na które co i rusz przemysł naftowy się dzielnie wspina.

Ola: Na przykład firma Shell, dysponując wewnętrznym raportem z bardzo trafnymi, również z dzisiejszego punktu widzenia, danymi o skutkach zmiany klimatu, którym to danym oficjalnie zaprzeczała, już w roku 1989 tak zmodernizowała swoje platformy wiertnicze, aby były odporne na szkody wywoływane przez wzrost poziomu morza, do którego notabene się bardzo mocno przyczyniła. A z kolei gigant paliwowy ConocoPhillips od lat zamraża w Arktyce topniejącą wieloletnią zmarzlinę, aby swym zapadaniem się nie psuła rurociągów. No ta zmarzlina, taka niedobra.

Piotr: Kiedyś była wieczna, teraz nie jest, to wszystko jej wina. W ogóle na świecie złożono już kilkaset rozmaitych pozwów, które skarżają branżę paliwową o ukrywanie tego klimatycznego ryzyka. Te pozwy składają miasta, państwa, czasami poszczególne stany USA, no i domagają się odszkodowań za straty związane z powodziami, suszami, nawałnicami, które no właśnie wynikają ze zmian klimatu.

Natomiast [? niepewne: spirytus mowę] z tego zamieszania branżowa organizacja przemysłu naftowego, czyli amerykański Instytut Naftowy, wreszcie znalazła dobry dla siebie grunt, bo przyszedł Donald Trump i powiedział, że teraz w ogóle już nie będzie żadnych złych regulacji. Firmy naftowe będą żyły długo i szczęśliwie i tak dalej, i tak dalej. Jedna z jego wielu obietnic.

Ola: No i w tym miejscu chcemy wam się raz jeszcze pochwalić, że zostaliśmy nominowani do Nagrody Radia Z imienia Andrzeja Wojciechowskiego w kategorii twórca internetowy. Jutro, czyli w środę, 26 lutego, nastąpi oficjalne ogłoszenie wyników. My nie wiemy kompletnie co tam się okaże, ale trzymajcie za nas kciuki.

Piotr: To zawsze miło. A w ogóle chcieliśmy wam bardzo podziękować za komentarze. Dużo jest ostatnio komentarzy, bardzo się cieszę.

Spotify rozwija tę komentarzową działkę u siebie, więc tam można reagować coraz fajniej i tak dalej. Oceniajcie, mam kilka próśb, bo właśnie jakbyście np. nas słuchali na Spotify, weźcie nas tam, oceńcie, tam można gwiazdkami pooceniać, bo my tych ocen mamy niezbyt dużo, a w dodatku ostatnio nam troszeczkę spadło, acz nieznacznie, ale zawsze będzie miło, jakby nam wzrosło.

Oczywiście o ile nas dobrze ocenicie. Jak nas uważacie, że nie warto nas dobrze oceniać, to nas ocenicie źle. Ma być uczciwie, ale po prostu nas ocenicie. To zawsze dobrze robi, więc bardzo o to poprosimy.

Ola: Szczególnie dziękujemy tym spośród was, którzy nas wspierają w serwisie Patronite. Można się dołączyć do tego zacnego grona. Link znajdziecie w opisie odcinka.

Podobnie jak link do Buy Coffee Too, czyli serwisu, poprzez który można nam postawić kawę, jeżeli wam się będzie np. ten odcinek podobał.

Piotr: Chciałem tu szczególnie pozdrowić naszego słuchacza i jego żonę, słuchaczkę naszą z Irlandii, z którymi ostatnio bardzo miło nam się gadało. Wielkie dzięki za kawę również. No właśnie, słuchajcie, bo jeszcze jednej rzeczy nie powiedzieliśmy przecież, że jesteśmy obecni na wszystkich liczących się platformach podcastowych.

Ola: I tych nieliczących się również.

0:04:31 Czterdzieści lat kłamstw: strategia zasiewania wątpliwości

Ola: W tym całym naszym dzisiejszym podcaście największym i najgrubszym problemem jest to, że sektor paliwowy, głównie amerykański, ale nie tylko, co zaraz zresztą szeroko zobaczycie, już od lat, uwaga, pięćdziesiątych dwudziestego wieku zdawał sobie sprawę z tego, że spalanie paliw kopalnych i wynikające z tego emisje dwutlenku węgla w ciągu kilkudziesięciu lat doprowadzą do odczuwalnych zmian klimatu, a w dłuższej perspektywie nawet do katastrofy klimatycznej.

Piotr: Zresztą to nie było najgrubszym problemem, że wiedzieli, tylko to, że nie powiedzieli. A wręcz powiedzieli, że jest odwrotnie. Tu ci trochę zepsuję narrację.

Ale ci zepsuję jeszcze bardziej, bo chciałem powiedzieć, że gdyby ktoś uznał, że to, o czym opowiadamy, to są jakieś takie opowieści z mchu i paproci, to odsyłamy do poprzedniego naszego odcinka, w którym mówiliśmy o tym, jakie są wyniki badania dotyczącego poglądów na naukę, między innymi w Polsce. I w Polsce bardzo mocno rośnie grupa ludzi, którzy uważają, że albo nie ma globalnego ocieplenia, albo nie jest spowodowane przez człowieka. I co charakterystyczne?

Niemal wszyscy ci ludzie, naprawdę, bo mamy całkiem niezłą próbkę, posługują się argumentami, które zostały wymyślone przez firmy paliwowe. To jest niesamowite, ponieważ to są ludzie, którzy uważają, że… Ja tak mówię, oczywiście [? niepewne: łaguniam] w tej chwili, ale naprawdę odbyliśmy na ten temat mnóstwo rozmaitych rozmów i wiele komentarzy przeczytaliśmy.

To są ludzie, którzy uważają, że ci, którzy są, uwaga, tu użyję tego słowa ulubionego przez nich, klimatystami, czyli…

Ola: Rozsiewają panikę klimatyczną.

Piotr: Tak, tak, z tym zdaniem tych ludzi, że to są ci, którzy ulegają tej ogólnej narracji, którzy tutaj owczy pęd zaliczają i tak dalej. To jest o tyle tragiczno-ironiczne, że właśnie powtarzanie opowieści o tym, jak to nie człowiek i naturalne procesy i tak dalej, to jest dokładnie opowieść wymyślona, nawet mniej więcej wiadomo kiedy, przez koncerny paliwowe i wspierające je firmy PR-owskie, o których jeszcze będziemy mówili. Więc jeżeli ktoś głosi takie opowieści, to właśnie dokładnie złapał się na bardzo dobrze przygotowaną wędkę, pułapkę tych firm paliwowych.

No ja wiem, że mówię do ludzi, którzy pewnie są i tak przekonani, ale warto sobie zdawać z tego sprawę.

Ola: To ja jeszcze wrzucę jeden odnośnik. Również w opisie tego odcinka znajdziecie link do poprzedniego naszego podcastu, do którego tutaj już na samym początku nawiązałam. Otóż w tym podcaście, to był odcinek piąty z 30 kwietnia 2022 roku, mówiliśmy o tym, w jaki sposób branża paliwowa utworzyła tę narrację i w jakich okolicznościach to się stało i dlaczego to się stało.

A odcinek ten nosi tytuł "Kłamstwa branży paliwowej, czyli skąd wzięły się mity związane ze zmianą klimatu". Zapraszamy was do posłuchania tego odcinka. Oczywiście, jeżeli macie ochotę, to możecie przerwać, pójść do tamtego, ale zachęcamy również, da się spokojnie wytrzymać do końca tego, a potem sobie wrócić do tamtego i odsłuchać, jak to bardziej szczegółowo wyglądało historycznie.

Piotr: Taki był pomysł, żeby ten odcinek był po prostu aktualizacją trochę tamtego.

Ola: Otóż to. No i tutaj muszę wspomnieć, że o tym, że firmy paliwowe wiedziały, do czego to wszystko zmierza, świadczą liczne dokumenty, ich własne dokumenty wewnętrzne, odkopane m.in. przez naukowców z Uniwersytetu Harwarda. Oni przekopali się przez tony starej, zapomnianej, można powiedzieć, makulatury – tę dokumentację wewnętrzną firm takich jak Exxon czy Shell oddały same te firmy już po latach do bibliotek publicznych jako w ogóle niepotrzebną i im zawadzającą.

Piotr: Może kogoś to zainteresuje i uwaga, surprise.

Ola: I uwaga, zainteresowało. No i teraz nie tylko naukowcy przekopują te biblioteki, różne archiwa, ale również dziennikarze, aktywiści, osoby, a i śledczy oczywiście, bo toczy się, tak jak Piotrek wspomniał, wiele procesów albo są tylko złożone pozwy, ale również mnóstwo prawników grzebie w tych danych, w tych archiwach, szykując kolejne pozwy albo też opracowując linię ataku na firmy paliwowe, słusznego ataku, który ma służyć temu, by firmy wypłacały odszkodowania za to zło, którego dokonały, i zwłaszcza w tych miejscach, gdzie to zło, gdzie te szkody daje się przeliczyć na konkretne straty finansowe.

Piotr: [? niepewne: Stacie, stacie.] Właśnie, bo jak Ola powiedziała, te firmy wiedziały od dawna, co się dzieje, i mogły podjąć różne kroki, i to jest też bardzo ważny element, bo jedną z narracji tych firm jest to, że hej, no nie możemy tak psuć biznesu, przecież no jest jak jest i tak dalej, no więc to nie jest tak, że jest jak jest, to jest tak, że można było 40 lat temu mniej więcej, czyli wtedy, kiedy oni już dobrze wiedzieli, co się dzieje, stopniowo rozwijać np. niskoemisyjne technologie pozyskiwania energii i naprawdę był na to czas, i nie wymagało to gwałtownej, ostrej zmiany, która by te firmy doprowadziła do bankructwa, wręcz odwrotnie. Ale nie, bo firmy właśnie w latach 80., 90. XX wieku wspólnie albo oddzielnie różnie opracowały narrację dezinformacyjną, która podważała naukowy konsensus, wiedzę dotyczącą zmian klimatu, ale też, co bardzo ważne, w ogóle podważała zaufanie do nauki jako takiej i wprowadzała wątpliwości na temat istnienia zmian klimatu, roli człowieka w tym procesie.

To było wielkie przedsięwzięcie PR-owo-psychologiczne i naprawdę mnóstwo bardzo mądrych ludzi w tamtych czasach pracowało właśnie po to, żeby taką dezinformację wymyślić i szerzyć, więc sektor paliwowy przyjął bardzo szczególną… To, co teraz mówię, jest nawiązaniem do tego wcześniejszego podcastu, o którym wspomnieliśmy. Trochę przypomniałem, co tam było. Sektor paliwowy przyjął strategię właściwie odwracania kota ogonem i takiego zasiewania wątpliwości, czyli przekierowywał dyskusje na inne potencjalne źródła ocieplenia, czyli np.

wybuchy wulkanów albo naturalne cykle w przyrodzie. Skądś to pewnie znacie, bo nadal po tych kilkudziesięciu latach te opowieści wracają. Były kampanie medialne, które jakieś podśmieszki sobie urządzały, że ha, ha, gdzie to ocieplenie, skoro spadł śnieg albo pojawiła się fala mrozów.

Ola: To też brzmi bardzo znajomo.

Piotr: Mamy takich, przepraszam, niezbyt bystrych ludzi, którzy publicznie szerzą nadal takie informacje. I oczywiście była ta cała narracja znowu wymyślona bardzo starannie przez czarnych PR-owców, czyli specjalistów od public relations. Czarny public relations, czyli takie właśnie działanie negatywne, na robienie zła, więc tam były te opowieści.

A co jeśli to nie to, co myślicie? A co jeśli chodzi o coś? A co jeśli jeszcze nie wiemy?

A co jeśli człowiek jest za mały, żeby wszystko zmienić? Albo kolejna stała narracja, że naukowcy są przekupieni. To bez przerwy wraca.

Dosłownie kilka dni temu toczyłem rozmowy z jakimś typem, który to znowu nakręcał. Albo a co z czymś tam? Albo ja tylko pytam.

Albo też niezawodne hasło, że to wszystko polityka. Że w ogóle nie ma o czym tutaj mówić, że w ogóle nie rozmawiajmy o zmianach klimatu, to wszystko polityka.

Ola: Co więcej, nauka nie ma tu nic do rzeczy. To jest taka sugestia.

Piotr: Dokładnie, i oczywiście równocześnie ci ludzie prowadzili lobbying polityczny, opłacali organizacje, które pozornie chroniły klimat, a tak naprawdę zajmowały się odwracaniem uwagi. Robili tak, żebyśmy się nie przejmowali tym, co ważne, tylko zwracali uwagę na co innego. Tam było tworzenie petycji, list naukowców zaprzeczających zmianie klimatu.

No właśnie, i teraz bardzo ważny moment. Ja to mówię jakby w czasie przeszłym, natomiast to się nadal dzieje i będę podawał też tu, bo mam przygotowanych szereg takich przykładów. Dokładnie każde z tych działań są prowadzone w ten sposób nadal.

Trochę sprytniej, trochę inaczej, trochę innymi metodami, ale są. Więc to od 40 lat w kółko jest to samo. W sumie nic dziwnego, że ten fałszywy, bardzo dobrze przygotowany przekaz tak mocno ludziom wszedł do głowy, że zaczęli go traktować po prostu jako swój, jako coś, co oni sami uważają, czyli naprawdę największy sukces PR-owy, jaki można osiągnąć.

Ola: A jeżeli słyszycie w tle jakieś popiskiwania, to nasz pies chce jeść, w związku z czym musimy na chwilę przerwać.

Piotr: Ale ej, poczekaj, rzeczywiście już jest godzina 17.

Ola: Tak, punkt.

Piotr: O matko, słuchajcie, przerywamy.

Ola: Przykro nam, wracamy już za chwilę. Pies zjadł, więc możemy kontynuować.

Piotr: Idzie spać.

0:14:34 Nowe dowody i marne grosze na czystą energię

Ola: No właśnie. Otóż w ostatnich latach wyciekło sporo nowych dokumentów, które ukazują w pełnej krasie działalność dezinformacyjną prowadzoną przez firmy paliwowe. Zwłaszcza w ostatnich latach, w ramach śledztw Kongresu Stanów Zjednoczonych, sporo tych dokumentów zostało przedstawionych.

No i czarno na białym one pokazują, że koncerny naftowe już w latach 50. i 60. dysponowały szczegółową wiedzą na temat związku między emisjami dwutlenku węgla a globalnym ociepleniem, czy szerzej zmianą klimatu, i tutaj wart wspomnienia jest taki wewnętrzny dokument firmy Shell z 1959 roku.

Piotr: Tu na chwilę zawieszamy. Wyobraźcie sobie, co było w 1959 roku. Weźcie sobie, przywołajcie obraz tych czasów w głowie.

Ola: My ich nie pamiętamy, ale można je sobie chyba z filmu wyobrazić.

Piotr: Nie, ale mniej więcej wiemy, jaki to był moment w historii, w historii świata, w historii Polski, w historii Stanów Zjednoczonych. Tak naprawdę to były zamierzchłe czasy.

Ola: No i właśnie w tym 1959 roku Shell w swoim wewnętrznym raporcie wskazywał, że spalanie paliw kopalnych uwalnia 2,5 miliarda ton dwutlenku węgla rocznie i to może zmienić klimat na świecie. To jest cytat. No i przejdźmy do czasów nieco nowszych.

Otóż w roku 2023 opublikowane zostało badanie na łamach pisma naukowego Science. Badanie, które ujawniło, że modele klimatyczne opracowane przez naukowców innej firmy paliwowej, Exxon, może sobie przypominacie tę nazwę, zostały opracowane w latach 70.

i 80. XX wieku. One przewidywały wzrost globalnej temperatury z dokładnością, którą można porównać do współczesnych, czyli dzisiejszych, modeli akademickich.

Piotr: Szacunek, szacunek. Mi się tu miesza w tym wszystkim cały czas takie przerażenie właśnie z podziwem, tak naprawdę, dla wiedzy i też ogromnych pieniędzy, jakie w to włożono, bo to jedno z drugim tutaj ma wiele wspólnego.

Ola: No i tutaj, jeśli chodzi o szczegóły dotyczące tego raportu Exxona z roku 1982, tam pojawiła się taka prognoza, która wskazywała, że stężenie dwutlenku węgla do 2020 roku przekroczy 400 ppm, czyli cząstek na milion. Faktycznie nastąpiło to nieco wcześniej, w 2013 roku, ale umówmy się, że to nie jest jakby taki bardzo duży rozstrzał.

Exxon stwierdził też, że to wzrastające stężenie dwutlenku węgla będzie prowadziło do ocieplania się temperatur globalnych o 0,2 stopnia Celsjusza na dekadę, czyli na każde 10 lat. Ale mimo to na zewnątrz Exxon robił zupełnie co innego. Przez kolejne dziesięciolecia finansował wesoło organizacje, które podważały ustalenia, jakie sam sobie wewnętrznie czynił.

Między innymi taka była organizacja Competitive Enterprise Institute. Ładnie się pięknie nazywa, a służyła temu, żeby właśnie działać mącąco, rzekomo na rzecz środowiska i klimatu, a faktycznie, żeby wspierać działania lobbystyczne i PR-owe Exxona. I ta organizacja nazywała globalne ocieplenie mitem.

Skąd my to znamy? No i tych dokumentów jest naprawdę dużo. Jest taka organizacja Union of Concerned Scientists, która właśnie przekopuje się sukcesywnie przez różne archiwa i publikuje kolejne i kolejne raporty, które wskazują na to, że firmy paliwowe, w tym BP, Chevron, Exxon czy Shell, finansowały bardzo szeroko kampanie medialne, które były sceptyczne wobec nauki o klimacie i w ogóle wobec pojęcia ocieplenia klimatu.

Czy to w ogóle zachodzi? Nie możemy mieć pewności, prawda? No i to znacząco przyczyniło się do opóźnienia jakichkolwiek działań politycznych, ustawodawczych, na rzecz redukcji emisji.

No i jesteśmy w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy dzisiaj, że mnóstwo ludzi wierzy w to, że globalne ocieplenie to jest spisek, jak to się mówi, ekoterrorystów i klimatystów.

Piotr: Jestem bardzo ciekaw, co ci ludzie sobie myśleli wtedy, bo o ile w latach 50. czy 60. myśleli sobie, że to będzie kiedyś, tak jak my sobie teraz myślimy, że rok 60. to będzie kiedyś, ale zobacz, że oni się bardzo już zbliżali w którymś momencie do tego.

Ola: Ale spójrz sobie na takie filmy jak "Powrót do przyszłości", gdzie bardzo odległą przyszłością jest rok 2017, prawda?

Piotr: Coś jakby.

Ola: Gdzie bohater po prostu pojawia się w przyszłości, która jest futurystyczna, futurystyczno-dziwaczna, gdzie ludzie latają na deskach zamiast jeździć.

Piotr: Większość tych ludzi pewnie ma dzieci, czy tam wtedy jakby byli na etapie mania tych dzieci. Bardzo mnie ciekawi ich mechanizm wyparcia tego. Money, money, money.

Wiesz, tak, ale z drugiej strony to mówisz o tych największych, a tacy pomniejsi. No dobra, jakby to jest oddzielny wątek. Tu jest jeszcze temat oczywiście greenwashingu.

Do tego tematu jeszcze później będziemy wracali, bo ci giganci naftowi jak, nie wiem, Chevron czy Shell, oni się oczywiście angażowali intensywnie, nadal się angażują w kampanie greenwashingowe, które promują fałszywe narracje mówiące o tym, jak to oni się wysilają na rzecz zrównoważonego rozwoju, podczas gdy oczywiście nadal zwiększają wydobycie paliw kopalnych, tak. Jest taki raport z 23 roku przygotowany przez dziennik Los Angeles Times. On omawia to zagadnienie.

Ola: Inne raporty też sporo o tym mówią.

Piotr: Tak, na przykład pokazują, że w 22 roku producenci ropy naftowej i gazu zainwestowali około 20 miliardów dolarów w czystą energię, co stanowiło 1% wszystkich inwestycji w ten sektor na świecie.

Ola: Umówmy się, że to nie jest zbyt wiele, natomiast zyski i w ogóle przychody firm naftowych, czyli wydobywających, przetwarzających ropę, węgiel i gaz, są gigantyczne. To niewspółmierne do tych marnych inwestycji w czystą energię.

Piotr: Te wydatki w 23 roku wzrosły do około 30 miliardów dolarów, ale to nadal jest mniej niż 4% globalnych inwestycji w czystą energię, więc przemysł naftowy, gazowy, to jest naprawdę bardzo, bardzo mały margines tych wysiłków w kierunku przejścia na czystą energię. To jest z jednej strony zrozumiałe, bo im się nie opłaca, bo oni w inną energię inwestują, a z drugiej strony znowu wiedzieli od dawna, mogli zacząć dużo wcześniej, mogli być teraz potentatami czystej energii. Czysta energia to też są ogromne pieniądze, żeby nie było.

To nie jest tak, że to wytwarzanie energii czystej to jest jakaś taka czynność, że tylko deszczyk kapie i nikt na tym nie zarabia. No nie, zdecydowanie to są jak najbardziej duże pieniądze.

Ola: Tu warto wspomnieć, że koszty gospodarcze, i nie tylko, tego, że firmy branży paliwowej sobie bardzo dobrze funkcjonowały i wciąż funkcjonują finansowo, ponosimy my wszyscy, ponosi cały świat. W raporcie z 2024 roku, który został zlecony przez Międzynarodową Izbę Handlową, oszacowano, że ekstremalne zjawiska pogodowe związane ze zmianą klimatu, bo przypominam, że zmiana klimatu w prosty sposób wywołuje zwiększenie liczby i intensywności ekstremalnych zjawisk pogodowych, kosztowały światową gospodarkę ponad dwa biliony, biliony, to nie jest pomyłka, dolarów w ciągu ostatnich dziesięciu lat.

Piotr: A będą kosztowały coraz więcej, o tym trzeba koniecznie pamiętać.

0:24:08 Największa hipokryzja: platforma Shell z 1989 roku i zamrażanie zmarzliny

Ola: Chcemy wam teraz podać kilka takich spektakularnych przykładów, które stanowią dla nas, wedle naszej opinii, absolutny szczyt hipokryzji ze strony firm paliwowych. Zaczęłabym od takiego artykułu, który dziennikarze wygrzebali z archiwum dziennika, to jest też dziennik The New York Times. Artykuł ten ukazał się w grudniu 1989 roku.

No i tam zdaje się, że przedstawiciele firmy Shell dali się ponieść jakiejś takiej szczerości, otwartości w rozmowie z dziennikarzem. Może, nie wiem, chcieli się jakoś pochwalić innowacyjnością.

Piotr: Taka ciekawostka, bo to był czas, kiedy jeszcze nie były dobrze uregulowane te przekazy dotyczące właśnie działań związanych z klimatem. Myślę, że teraz by się nic takiego nie wymknęło.

Ola: I to może zacytujesz.

Piotr: Nadal trwają dyskusje, czy globalne ocieplenie podniesie poziom oceanów, ale inżynierowie budujący platformy do produkcji gazu ziemnego w Shell Oil nie chcą ryzykować. W ramach pierwszego dużego projektu, który bierze pod uwagę zmiany, jakie ma przynieść efekt cieplarniany, inżynierowie projektują ogromną platformę, która przewiduje wzrost poziomu wody w Morzu Północnym. Norske Shell, norweska filia firmy, planuje zbudować na polu gazowym Troll konstrukcję o wadze 1,5 miliona ton, która miałaby sięgać na głębokość ponad 300 metrów i wznosić się 30 metrów nad powierzchnię wody.

Ale gdy konstrukcja zostanie wybudowana w 1995 roku, to jak wysoko nad wodą będzie się znajdować w 2065, pod koniec jej żywotności? Inżynierowie nie są pewni. Globalne ocieplenie, spowodowane przez dwutlenek węgla pochodzący ze spalania paliw kopalnych, zatrzymujący ciepło słoneczne w atmosferze, prawdopodobnie podniesie poziom morza na dwa sposoby.

Wyższe temperatury oznaczają mniej wody związanej w czapach lodowych, a zarazem więcej w oceanach. Cieplejsza woda ma większą objętość niż chłodna woda, więc inżynierowie rozważają podniesienie platformy ze standardowych 30 metrów wysokości, obecnie uważanej za konieczną, aby utrzymać się nad falami, które pojawiają się podczas sztormu stuletniego, do 31 lub 32 metrów.

Ola: Tak, to był rok 1989. Publikacja w The New York Times. Tak właśnie postępowała sobie firma Shell.

A w roku 2021 rozmarzająca wieloletnia zmarzlina, bo kiedyś u nas się mówiło wieczna zmarzlina, ale jak się okazało, nie jest wieczna, co udowodniły między innymi firmy paliwowe, właśnie to rozmiękanie uszkodziło rurociąg Trans Alaska. To jeden z największych na świecie rurociągów naftowych. Jego całkowita długość wynosi 1200 kilometrów i każdego dnia rurociąg ten przesyła około 75 milionów litrów ropy.

No i co się stało w roku 2021? Otóż zbocze, które podtrzymywało 250-metrowy odcinek rurociągu w okolicach miasta Fairbanks na Alasce, rozmiękło, zaczęło się osuwać i spowodowało przechylenie oraz wygięcie kilku podpór tego rurociągu.

To zagroziło zniszczeniem konstrukcji i wyciekiem ropy, no więc i zanieczyszczeniem środowiska.

Piotr: Na pewno to najbardziej zmartwiło wszystkich.

Ola: No i to owszem zmartwiło, ale Departament Zasobów Naturalnych Alaski zezwolił firmie, która zawiaduje tym ropociągiem, na budowę systemu chłodzenia. Celem tego systemu chłodzenia było utrzymanie wieloletniej zmarzliny w całości, tej zmarzliny, która otaczała wrażliwy odcinek rurociągu.

Piotr: Ciekawe, czym było zasilone to chłodzenie.

Ola: Zaraz, zaraz, zaraz, będziesz zaskoczony. Wydaje się to dziwne, ale chłodzenie gruntu, właściwie mrożenie go pod rurociągami na Alasce, praktykowane jest już od kilkudziesięciu lat. Po co?

No po to właśnie, żeby stabilizować wieloletnią zmarzlinę, zwłaszcza jej wierzchnią warstwę, która wcześniej rozmarzała w zależności od pory roku, a obecnie rozmarza coraz głębiej. Już od lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku w okolicach tego rurociągu Trans Alaska instalowane są takie urządzenia, które nazywają się termosyfony.

Są to takie systemy odprowadzające ciepło z tej zmarzliny. I tutaj, duże uproszczenie, robią to poprzez wykorzystanie gazu albo cieczy, które przemieszczają się w szczelnie zamkniętym systemie. Ten system jest napędzany różnicą temperatur pomiędzy zimnym powietrzem a cieplejszą temperaturą gruntu.

To jest fizycznie uzasadnione. Wszystko po to, żeby utrzymać ten zamarznięty grunt w miejscu i zapobiec uszkodzeniom konstrukcji nośnej rurociągu. I do tej pory wokół tego jednego rurociągu zainstalowano ponad 124 tysiące takich urządzeń.

Ale to nie wszystko, bo podobne urządzenia chłodzą także alaskańskie pola naftowe, no i inne elementy infrastruktury, która służy wydobywaniu, przesyłaniu ropy, ale nie tylko, bo również np. chłodzony jest grunt pod drogami, żeby można było łatwiej dojeżdżać na pola naftowe, łatwiej sobie tam operować w tej okolicy. I ciągle przybywa tych urządzeń, które chłodzą alaskańską wieloletnią zmarzlinę.

I pytałeś, czym są napędzane. No i tu jest właśnie to zaskoczenie, bo to są urządzenia pasywne. Zeroemisyjne.

I tutaj można by postawić kropkę i powiedzieć: ojej, firma ConocoPhillips oraz inni, którzy korzystają z tego rurociągu, to są firmy, które stosują się do wymogów związanych z ograniczaniem emisji itd.

Piotr: Myślę, że te urządzenia trzeba wyprodukować, to już nie jest zeroemisyjne.

Ola: Zeroemisyjność oznacza po prostu niższe koszty użytkowania, naprawdę niższe. Ale spójrzmy na to od tej strony, że Alaska, podobnie jak inne obszary Arktyki, ogrzewa się dwa razy szybciej niż pozostałe regiony świata. Nawet w niektórych obszarach cztery razy szybciej.

Jest zatem na czele tych regionów, które najsilniej odczuwają zmianę klimatu wywołaną, a jakże, spalaniem paliw kopalnych. To, co robi chociażby koncern ConocoPhillips, to jest niezła paranoja, no bo koncern zamraża wieloletnią zmarzlinę, której rozmarzanie jest spowodowane przez ocieplenie klimatu, które jest spowodowane przez emisję gazów cieplarnianych, która jest spowodowana przez spalanie paliw kopalnych, które tę emisję w dużej mierze pokrywają. I po to, żeby móc jeszcze więcej tej ropy, gazu czy węgla wydobywać, koncerny naftowe, w tym ten wspomniany, mrożą alaskański grunt, po to, żeby właśnie czerpać z tego jeszcze większe zyski.

Czyż to nie jest piękne?

0:32:48 Saudi Aramco: trzy filary dezinformacji

Piotr: Tak, to jest absolutnie piękne i tu właśnie przejdziemy do pewnej firmy, której postanowiliśmy poświęcić oddzielny wręcz rozdział, może dlatego, żeby się nie czuła smutna, dlatego że w tym naszym podcaście, w tym piątym, tym, co go robiliśmy te trzy lata temu, ona w ogóle nie była wspomniana, i ja sobie tak myślę, że może jej być przykro, że to jest…

Ola: Mówimy o gigantach branży paliwowej, a to przecież…

Piotr: I pominąć któregoś, to naprawdę, ja sądzę, że oni tam po prostu wszyscy wysłuchali naszego podcastu i widzę te ogromne łzy takiej wielkości, takich pomarańczy, w oczach i oni naprawdę cierpią, że o nich nie mówiliśmy, więc tym razem o nich powiemy, i to jest firma Saudi Aramco. Nie wiem, czy o niej słyszeliście, zakładam, że być może nie. O Shellu czy Exxonie nawet niemal wszyscy słyszeli, ale Saudi Aramco to jest raczej znane tym, którzy jakoś tam siedzą w tematach związanych właśnie z paliwami, ze zmianami klimatu, albo nawet ze sportem, no więc OK.

Saudi Aramco, jak może nazwa wskazuje częściowo, to jest państwowy gigant naftowy Arabii Saudyjskiej, państwowe przedsiębiorstwo i uwaga, to jest firma, która odpowiada za około 4% historycznych emisji gazów cieplarnianych od 65. roku, a jej produkcja przekracza 10 milionów baryłek ropy dziennie. To jest też firma, która eksploatuje, to nie jest jej jedyne, ale największe znane nam na świecie złoże ropy naftowej. To jest Ghawar Field.

Stamtąd ropę czerpie się, uwaga, nieprzerwanie od 1951 roku, naprawdę długo, non stop pompują, i prawdopodobnie w tej chwili zużyli około połowę tego złoża. Każdego dnia wydobywa się z niego, z tego jednego złoża, 3,8 miliona baryłek ropy. Wiem, że to nic nikomu nie mówi.

Jak kto woli, to jest 600 tysięcy metrów sześciennych.

Ola: Można by jeszcze porównać do basenów olimpijskich.

Piotr: Nie, nie róbmy tego. Albo po prostu 600 milionów litrów ropy dziennie i oczywiście jeszcze gaz ziemny do tego też, więc to pokazuje, jak ogromne jest to pole naftowe, i nie jest to jedyne, którego oni używają.

Ola: No i w przypadku Saudi Aramco, tak jak w odniesieniu do innych koncernów paliwowych, o których wcześniej mówiliśmy, także tutaj widać wyraźną rozbieżność między wiedzą, którą posiada dana firma, a jej publicznymi działaniami. Oczywiście dotyczy to klimatu. Wewnętrzne dokumenty pokazują, że Saudi Aramco od dekad doskonale zdaje sobie sprawę z wpływu spalania paliw kopalnych na zmiany klimatu.

No i co robi ta firma? Nie zgadniecie? Obecnie wydobywają 10 milionów baryłek ropy na dzień, a w najbliższych latach planują wydobywać jeszcze więcej, czyli 13 milionów baryłek dziennie.

No i żeby sobie radzić jakoś w tych obecnych, trudnych czasach, Saudi Aramco rozwinęło bardzo złożoną strategię dezinformacyjną. Można ją podzielić z grubsza na trzy filary. Po pierwsze, prowadzi intensywny greenwashing, czyli po prostu kreuje swój wizerunek jako firmy głęboko zatroskanej o środowisko naturalne.

Po drugie, promuje technologiczne, można powiedzieć, iluzje. One mają rzekomo rozwiązywać problem klimatyczny, a tak naprawdę są ściemą. Po trzecie, wywiera ogromny wpływ polityczny, nie tylko w obrębie Arabii Saudyjskiej czy Bliskiego Wschodu, ale na całym świecie, po to, by blokować międzynarodowe działania na rzecz klimatu.

Piotr: Tak, i obiecałem, że zajmiemy się jeszcze greenwashingiem, więc specjalna tu jest działka poświęcona greenwashingowi Saudi Aramco. Oni na przykład promują bardzo intensywnie w swoich materiałach reklamowych projekt sadzenia lasów namorzynowych. Przedstawiają to, cytując ich określenie, jako "potężne rozwiązanie problemu zmian klimatu".

I nawet podają liczby, że dzięki tym posadzonym przez nich lasom namorzynowym wychwytywane będzie 25 tysięcy ton CO2 rocznie. Brzmi to wszystko tak pięknie, godnie, imponująco, robi wrażenie. Chyba, że się popatrzy na konkrety, bo uwaga, przypominam, 25 tysięcy ton CO2 mają lasy wychwytywać.

Roczna emisja samego Saudi Aramco wynosi około 68 milionów ton CO2. A uwaga, emisje związane ze spalaniem jej produktów, czyli nie przez samą firmę wytwarzane, ale w wyniku tego, co ona robi, to jest 1,6 miliarda ton CO2 rocznie. Czyli ten ich wspaniały projekt środowiskowy kompensuje zaledwie 15 tysięcznych procenta tych całkowitych emisji związanych z działalnością firmy.

Ola: Wow.

Piotr: Czyli greenwashing na pełnej, no nie powiemy jakiej, po prostu klasyka gatunku. Oni również inwestują bardzo w te projekty swojego zielonego wizerunku. Zainwestowali 500 milionów dolarów.

W 2023 roku, tak, i to stanowi 0,3 procenta ich wydatków kapitałowych, które wynoszą 159 miliardów dolarów, a 90 procent inwestycji firmy to są po prostu inwestycje kierowane właśnie na wydobywanie, przetwarzanie paliw kopalnych. Jest taka organizacja Climate Action 100, która wydała raport, i w tym raporcie przyjrzano się 167 największym firmom na świecie.

Przyjrzano się, jak one działają względem zgodności z celami porozumienia paryskiego. Porozumienie paryskie, takie, które ustalało cele zmniejszania emisji, żeby utrzymać, bodajże, półtora stopnia, chyba to było wtedy. W każdym razie Saudi Aramco zajmuje dumne ostatnie miejsce wśród tych 167 firm.

Dodajmy, że jest to największa firma na świecie wydobywająca ropę. Udało im się osiągnąć zaledwie 4 punkty na 100 możliwych w indeksie zgodności klimatycznej w tym raporcie. Osiągnięcie.

Bardzo, bardzo zielona firma.

Ola: Kolejny przykład greenwashingu to kampania "Real Sustainability", i tutaj firma Saudi Aramco twierdzi, że jej ropa ma najniższą intensywność emisji na świecie. Firma deklaruje, że emisja związana z wydobyciem jednej baryłki ropy wynosi około 10 kilogramów dwutlenku węgla, co ma stanowić o 70% mniejszą wartość niż wynosi średnia światowa. Problem jest taki, że te liczby dotyczą jedynie emisji z samego procesu wydobycia, kompletnie pomijając emisje związane ze spalaniem paliw przez odbiorców końcowych, a one stanowią od 85 do 90% całkowitego śladu węglowego firmy.

Piotr: Czyli tak naprawdę mówimy, że robimy truciznę, ale proces produkcyjny tej trucizny właściwie jest dość czysty, i w związku z tym trujemy mniej, bo trucizna, która jest bardzo trująca, jest produkowana tak, że jest mniej trujący proces produkcji. Brawo dla nas, oklaski i w ogóle okrzyki radości.

Ola: Kręćcie się, narody.

Piotr: Dokładnie. Kolejny filar tej dezinformacyjnej strategii Aramco to są, jak to tu nazywaliśmy, technologiczne iluzje, i to jest bardzo, bardzo ciekawa rzecz. Oni mianowicie uderzają w ten bardzo zresztą też popularny i modny taki, taką narrację mówiącą, że hej, nauka sobie jakoś poradzi.

To też znajduje odzwierciedlenie w raporcie, o którym mówiliśmy tydzień temu. Tam Polacy szczególnie pokładają nadzieje w nauce, a ta nadzieja zaprawdę nie jest na niczym specjalnie oparta, ale odwołujemy się.

Ola: Może właśnie na tym, co mówi Saudi Aramco.

Piotr: Bo firma promuje technologie, między innymi technologie wychwytywania i składowania dwutlenku węgla. To oczywiście brzmi bardzo obiecująco. I technologie tak zwanego niebieskiego wodoru.

To mają być takie neutralne klimatycznie alternatywy. I znowu wszystko brzmi dobrze, dopóki się nie przyjrzymy zbyt blisko, dlatego że te instalacje wyłapujące dwutlenek węgla, te należące do Saudi Aramco, mają łączną moc przechwytywania około 800 tysięcy ton dwutlenku węgla rocznie. Znowu brzmi nieźle.

Dodajmy, wedle tego wcześniejszego wyliczenia, że to jest 0,05% całkowitej emisji związanej z działalnością firmy. I teraz jeszcze najlepsze, to najbardziej lubię: 95% tego wychwyconego dwutlenku węgla jest wykorzystywane do zwiększenia wydobycia ropy metodą Enhanced Oil Recovery. Czyli odzyskują dwutlenek węgla po to, żeby wydobywać więcej ropy.

To trochę jak z tymi rurociągami, o których Ola mówiła, bardzo urocze. Też ich ulubionym hasłem jest technologia tzw. bezemisyjnych silników spalinowych, w które zainwestowano wstrząsające 1,5 miliarda dolarów od 2021 roku.

Znowu badania ekspertów pokazują, że nawet przy takich najbardziej optymistycznych założeniach ta technologia mogłaby, mogłaby, nie to, że to robi czy zrobi, zredukować emisję CO2 z transportu o maksymalnie 5% do 2040 roku. To może nie brzmi tak źle, ale uwaga, gdybyśmy tak przeszli na pojazdy elektryczne, to mogłoby to przynieść redukcję o 60-80% w tym samym czasie.

Ola: No idziesz na łatwiznę naprawdę.

Piotr: Absolutnie. Więc Saudi Aramco w 2023 roku wydało ponad 450 milionów dolarów na kampanie promujące właśnie te rozwiązania jako przełomowe dla klimatu, czyli zamiast ładować kasę w to, co by naprawdę mogło pomagać, oni ładują kasę w kampanie, które przekonują, że ich fantastyczne pomysły technologiczne są fantastyczne, tylko że nie są.

Ola: To jeszcze odnośnie produkcji tzw. niebieskiego wodoru: wytwarzany jest on z gazu ziemnego z zastosowaniem technologii CCS, czyli tego wychwytywania i składowania dwutlenku węgla. Firma zobowiązała się zainwestować 5 miliardów dolarów w produkcję tego paliwa do roku 2030.

Jednak analizy niezależnych ekspertów wykazują, że cały ten proces produkcji niebieskiego wodoru wciąż wiąże się z emisją znacznych ilości metanu, którego, dodajmy, potencjał cieplarniany jest aż 84 razy większy niż potencjał dwutlenku węgla w perspektywie dwudziestoletniej.

Piotr: No i ważne jest to, że tam również jest znaczna emisja dwutlenku węgla, żeby nie było, przy produkcji tego wodoru.

Ola: Absolutnie. A efektywność energetyczna tego całego procesu wynosi zaledwie 45 do 55 procent. A to oznacza, że niemal połowa tej energii pierwotnej jest tracona w procesie produkcji.

Piotr: Czyli wytwarzamy tak naprawdę niebieski wodór, taki, który jest czystym paliwem, ale żeby go wytworzyć, spalamy paliwa kopalne, no i tak dalej, i tak dalej.

Ola: No to kwadratura koła się tutaj chyba spełnia.

Piotr: Aramco zadeklarowało, że do 2050 roku stanie się firmą o zerowej emisji netto, ale znowu bardzo sobie to sprytnie ustawili.

Ola: Co drobnym drukiem napisali.

Piotr: Napisali, że zamierzają rzeczywiście mieć zerową emisję w tej działalności operacyjnej, czyli ignorując emisje związane ze spalaniem jej produktów. To, jak już mówiliśmy, to jest 85-90% całości śladu węglowego firmy, czyli ograniczamy to, co właściwie ma najmniejsze znaczenie. Znowu, w czystszy sposób produkujemy coś, co napędza w ogromnym stopniu zmianę klimatu.

No wow. I wreszcie trzeci filar zapowiadany, czyli te wpływy polityczne. To jest w ogóle ogromny temat.

Tam jeszcze będziemy do niego przechodzili, ale to jest bardzo dobrze widoczne podczas tych wszystkich międzynarodowych szczytów klimatycznych. Tu Ola będzie o tym jeszcze mówiła. Natomiast Arabia Saudyjska bardzo ściśle działa z Saudi Aramco.

No nic dziwnego, bo to państwowe przedsiębiorstwo, i bardzo starannie blokują wszelkie postępy w globalnych negocjacjach klimatycznych. Był słynny ten COP28 w Dubaju.

Ola: To konferencja klimatyczna pod egidą ONZ.

Piotr: Tak, i tam oni się sprzeciwili zapisom dotyczącym stopniowego wycofywania paliw kopalnych, argumentując, uwaga, teraz moje ulubione określenie, koniecznością uwzględnienia specyfiki gospodarek opartych na surowcach.

Ola: Jak to ładnie brzmi.

Piotr: Tłumacząc na ludzkie: odczepcie się i dajcie nam dalej zarabiać gigantyczną kasę waszym kosztem. Na tym to w skrócie polega. W ogóle ciekawa sprawa się wydarzyła w 2023 roku, bo wtedy eksperci ONZ wystosowali formalne ostrzeżenie do Saudi Aramco, uznając, że działalność firmy systematycznie narusza prawa do życia, zdrowia i bezpiecznego środowiska.

Ten dokument podkreślał, że emisje generowane przez koncern w wyniku jego działalności bezpośrednio przyczyniają się do fal upałów, susz, do migracji klimatycznych, czyli tego, co tak naprawdę najbardziej dotyka ten najwrażliwszy obszar społeczności globalnego południa.

0:47:56 Sportwashing i sponsoring w mediach

Ola: No jeszcze jest jeden obszar, o którym tutaj warto powiedzieć, mianowicie sportwashing. Brzmi nieźle.

Piotr: To jest bardzo rozwijający się w ogóle temat.

Ola: Bardzo, i to jest wykorzystanie sponsoringu wydarzeń sportowych do poprawy swojego wizerunku.

Piotr: Dlatego mówiłem, że może fani sportu kojarzą w ogóle Saudi Aramco bardziej niż inni.

Ola: Pewnie, bo Saudi Aramco inwestuje setki milionów dolarów w sponsorowanie takich imprez jak na przykład Formuła 1. Tam jest kontrakt wart 450 milionów dolarów w ciągu dziesięciu lat.

Piotr: Tak, są też takie mistrzostwa piłkarskie Konfederacji Piłki Nożnej Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów. To jest może w Polsce mało znany obszar. Natomiast jak się spojrzy na mapę, to jest naprawdę znaczna część globu, ta konfederacja.

Ola: No i tutaj związane z wydarzeniami sportowymi kampanie reklamowe koncernu, chociaż to jest taki koncert trochę kłamstw przy okazji, podkreślają rzekome zaangażowanie w zrównoważony rozwój. I to pomimo faktu, o którym już Piotrek wspominał, że 95 proc.

inwestycji Saudi Aramco nadal kierowanych jest do sektora paliw kopalnych. W roku 2024 organizacje działające na rzecz klimatu zgłosiły do brytyjskiego Urzędu do Spraw Standardów Reklamowych liczne przypadki greenwashingu uprawianego przez tę firmę. Wskazały na to, że kampanie reklamowe wprowadzają w błąd twierdzenia o neutralności węglowej paliw opracowanych przez Saudi Aramco.

Piotr: Tak, to jest dobrze, że ktoś się tym w ogóle zajmuje. Tu jest bardzo ciekawy wątek, o którym myśmy poprzednio wspominali chyba tylko w ogóle niewiele. Chodzi o współpracę z renomowanymi mediami.

To firmy paliwowe bardzo lubią. Tam się pojawiają, no właśnie, różne współprace reklamowe. Pojawia się między innymi publikowanie np.

w New York Times, ale tu szczególnie Saudi Aramco. [? niepewne: Cieszę się, że umoczyło], bo to już trochę spoiler, ale rozpoczęli taką akcję z agencją Reuters. Agencję Reuters chyba wszyscy słyszeli i ona bardzo, bardzo, to był bardzo ważny dla nich element tej strategii dezinformacyjnej.

Oni kreują się na takiego zielonego lidera. Oczywiście kreują tylko tak, bo tam w tle to nie działa. I w 2024 roku ujawniono, że wewnętrzne studio reklamowe agencji Reuters, nazywające się Reuters Plus, produkowało sponsorowane treści dla Aramco, promując technologie oparte na ropie właśnie jako rzekomo zupełnie neutralne i tak dalej.

Tam powstał taki podcast, "Powered by How", i on prezentował, w cudzysłowie, "zaawansowane paliwa" jako alternatywy dla elektryfikacji transportu, uwaga, tak, czyli samochody elektryczne, fujka, nie lubimy, ale syntetyczne, zaawansowane paliwa są wspaniałe. Chodziło o to, że oni produkują takie paliwa, które nie są oparte na wydobyciu paliw kopalnych, tylko są w ogóle w pełni syntetyczne, i w ogóle Formuła 1 na nich będzie jeździć, i tak dalej, i tak dalej.

No okazało się, że to jest tak naprawdę jedna wielka ściema, dlatego że produkcja tych paliw to jest jakiś zupełny margines marginesu, one są właściwie tylko po to produkowane, żeby móc o nich mówić.

Ola: Żeby móc sobie właśnie powiedzieć, że my to robimy.

Piotr: Tak, w lutym 24 roku taki think tank, New Weather Institute, złożył skargę do brytyjskiego urzędu do spraw standardów reklamowych, oskarżając Saudi Aramco o greenwashing i tak dalej. To jest jedna wielka ściema, jak już mówiłem, tak, oni pokazali, że reklamy koncernu, które pojawiały się w Financial Times i w Reutersie, celowo pomijały fakt, że te technologie odzyskiwania dwutlenku węgla i te syntetyczne paliwa odpowiadają za mniej niż pół procenta redukcji emisji w sektorze transportowym w ogóle i że jedynym sensownym tu rozwiązaniem jest

Ola: dążenie ku tej elektryfikacji, czyli zamianie samochodów spalinowych na elektryczne.

Piotr: Tak, tak, ja wiem, że to jest temat, który prawdopodobnie części słuchaczy, i nawet naszych tutaj, już się piana w kącikach ust pojawiła, ale it's complicated, tak. W każdym razie przypominamy tutaj dla uproszczenia, że nawet w Polsce, gdzie prawie 80 procent, ponad 70 procent energii pochodzi ze spalania węgla, to nawet u nas samochody elektryczne wypadają lepiej niż samochody spalinowe.

Ola: Pod względem emisji.

Piotr: Tak, i nie palą się wcale tak często, nie, nie. W każdym razie, co ciekawe, i Financial Times, i Reuters dyskretnie zdjęły te materiały po ujawnieniu tego wszystkiego. Zaglądałem niedawno i ten podcast, właśnie ten "Powered by How", jest zdjęty, jest napisane, że tam są aktualizacje techniczne prowadzone, już od roku prowadzone na tym podcaście.

Może będą bardzo szczegółowe. Bardzo, bardzo. Myślę, że wszystko tam zostanie zaktualizowane.

W każdym razie jest to dość gruby fuck up polegający, znaczy fuck up ze strony mediów, które z jednej strony jako media są niezależne, no bo agencja Reuters rzeczywiście nie podawała żadnych informacji na ten temat, ale pod tą samą marką Reuters właśnie takie paskudne grzyby się pojawiały.

Ola: No i mamy jeszcze takie raporty DeSmog i Drilled, oba powstały w 2023 roku. One pokazują w pełnej krasie, jaka była skala tych praktyk prowadzonych przez Saudi Aramco. W latach 2020-2023 firma ta wydała ponad 13 milionów dolarów na sponsorowanie treści w naprawdę dużych mediach, w tym właśnie w Reutersie i The New York Times.

Tak, szacowne tytuły. I jak najbardziej można te działania wpisać w szerszy trend klimatycznego PR-u, gdzie koncerny paliwowe wykorzystują zaufanie do renomowanych tytułów, renomowanych redakcji, aby legitymizować fałszywe rozwiązania klimatyczne. I tutaj jedyne, co trzeba napiętnować, to to, że ani Reuters, ani New York Times, ani Financial Times nie zachowały szczególnej ostrożności, albo być może to po prostu było działanie niezgodne z etyką.

Piotr: Wiesz, to jest pewien problem, bo to właśnie nie wchodziło w obszar działania dziennikarskiego. To jest problem, który rzeczywiście jest w mediach, dlatego że taka święta zasada, już od dawna niestosowana w mediach, głosiła, że nie ma kontaktu między biurem reklamy a redakcją. To znaczy generalnie gazeta nie odpowiada za reklamy, które się u niej ukazują, że dziennikarze nie wiedzą, koło jakiej reklamy będzie ich tekst i tak dalej.

To jest oczywiście już od dawna fikcja w ogromnej większości gazet. Nie mówię, że we wszystkich.

Ola: To zwłaszcza jest spotęgowane przez kryzys mediów, spowodowany tym, że internet zawłaszczył zyski z mediów.

Piotr: Spowodowany tym, że media same dały ciała. Do tego wjechały firmy, które na mediach społecznościowych zarżnęły. Media to jest długi temat.

W każdym razie oczywiście to jest trudne, bo dziennikarze mogą krytykować, mogą pisać prawdziwe informacje, ale pod tą samą marką, z małą gwiazdką, pojawiają się informacje fałszywe, ewentualnie pojawiają się, jak mówiliśmy o tym w tym poprzednim odcinku, po prostu całe kampanie reklamowe, które wyglądają albo starają się wyglądać jak artykuły redakcyjne. To dość paskudny i skomplikowany system. Podsumowując, podobnie jak firmy tytoniowe, o których w tym poprzednim odcinku mówiliśmy.

Ola: W tym piątym odcinku podcastu z 2022 roku.

Piotr: Oni stosują taką taktykę budzenia wątpliwości. Czyli nie negują zmian klimatu bezpośrednio, bo to zbyt proste i zbyt łatwe do udowodnienia, tylko właśnie mówią o niepewności, sugerują jakieś alternatywne wyjaśnienia i przede wszystkim promują te rozwiązania, które tak naprawdę utrzymują status quo.

Ola: Czyli możliwość zarabiania w pełnym zakresie na wydobywaniu i spalaniu paliw kopalnych.

0:57:53 Nauka na usługach Aramco i ukryty ślad węglowy

Piotr: Dokładnie. I są też programy badawcze, naukowe na prestiżowych uniwersytetach, Aramco rocznie na to wydaje 350 milionów dolarów. I to jest po to, żeby promować te badania, instytucje, tezy, które zajmują się zrównoważonym wykorzystaniem paliw kopalnych, czyli nie odchodzeniem, tylko zrównoważonym wykorzystaniem.

To oczywiście nic nie znaczy, ale znaczy tyle, że…

Ola: Ci, którzy wypowiadają się po myśli Saudi Aramco, dostają kasę, dostają granty, a inni, którzy na przykład zajmują się odnawialnymi źródłami energii, tej kasy od Saudi Aramco nie dostają.

Piotr: Tak, zresztą, nie mówię, że to dokładnie jest działalność Saudi Aramco, ale to jest też taka technika polegająca na tym, że nie przychodzi się do uczelni i nie mówi się: bardzo proszę ubić to badanie, dostaniecie milion dolarów, tylko raczej się funduje stypendium, salę gimnastyczną albo kampus, albo nie wiadomo co jeszcze, i nawet się nic nie mówi, tylko w pewnym momencie uczelnia sama, czy instytut, włącza sobie autocenzurę, polegającą na tym, że skoro od Saudi Aramco dostaliśmy kupę kasy, no to może lepiej nie róbmy takich badań, które im będą przeszkadzały.

Ola: Albo jeżeli już mamy takie wyniki, no to może złagodźmy tę narrację, mówmy o tym trochę ciszej, trochę ostrożniej.

Piotr: Temu naukowcowi, który się tym zajmuje, może dajmy jakiegoś opiekuna jeszcze, żeby to lekko zmiękczył, no to jest klasyczne działanie, ono od zawsze działa, to samo robiono w czasach dawniejszych w kwestiach tytoniu.

Ola: Czyli przemysłu tytoniowego i szkodliwości palenia papierosów.

Piotr: Jakby ktoś pytał, to Saudi Aramco nadal odpowiada w bardzo dużym stopniu za globalny wzrost temperatur, w tej chwili mniej więcej ich działalność to jest 5% tego globalnego wzrostu, tak liczonego od 2016 roku. Tam jest całe mnóstwo też manipulacji wewnątrz samej firmy, bo w 2021 roku ujawniono dokumenty wewnętrzne, które pokazały, że Saudi Aramco zaniża swoje raporty emisyjne na bardzo sprytnej zasadzie, że z tych wyliczeń wyłączają instalacje, które robią we współpracy z kimś, czyli nie są wyłącznie ich instalacjami, albo rafinerie, które są zlokalizowane za granicą. Więc w sumie szacuje się, że ich ślad węglowy może być nawet dwa razy wyższy od tego, który deklarują, i to już tak naprawdę robi się straszne, to znaczy firma, która i tak jest największą firmą wydobywającą ropę na świecie, być może ma emisje dwa razy wyższe.

Ola: No i na koniec wypada jeszcze dodać, że Saudi Aramco to nie jest tak egzotyczna firma, egzotycznie brzmiąca, jakby się mogło wydawać. Otóż działa w Polsce, a jakże, jako Aramco Fuels Poland oraz jest współwłaścicielem [? niepewne: RBP Aramco Poland] w 50%, i uwaga, znanej i lubianej rafinerii gdańskiej.

Piotr: 30%.

Ola: No i dodajmy jako wisienkę na tym torcie, że Saudi Aramco jest obsługiwane od strony public relations przez agencję Hill & Knowlton, tę samą, której twórca wymyślił cały system dezinformacji, pracujący na potrzeby firm paliwowych i tytoniowych. Ta sama firma pracowała też dla ExxonMobil, Shell, Chevron, BP czy takich organizacji jak Oil & Gas Climate Initiative czy słynny American Petroleum Institute, czyli amerykański Instytut Naftowy.

Piotr: Tak, kto nie pamięta, o co chodziło z panem Hillem, tego odsyłamy do piątego odcinka, tam jest więcej na jego temat. Bardzo barwna postać. A teraz właśnie troszkę będzie jeszcze o polityce i gospodarce. Bardzo też niezły temat.

1:02:08 COP-y, politycy-naftowcy i Donald Trump

Ola: Skoro jesteśmy już przy Bliskim Wschodzie, to zajrzyjmy jeszcze do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, i tu najpierw cytat. Nie ma dowodów naukowych na to, że wycofanie paliw kopalnych pozwoli osiągnąć półtora stopnia Celsjusza. To stwierdzenie padło w 2023 roku z ust sułtana al-Dżabera, który komentował kwestię konieczności rezygnacji z paliw kopalnych, aby ograniczyć zmiany klimatu, ograniczyć globalne ocieplenie.

Piotr: Zgodnie z porozumieniem paryskim.

Ola: To stwierdzenie, nie trzeba nikomu mówić, że to jest oczywiste kłamstwo. A al-Dżaber dodał jeszcze, że to odejście od spalania węgla, ropy i gazu zaprowadzi ludzkość z powrotem do jaskiń.

Piotr: To też cytat.

Ola: I tutaj wypada nadmienić, że tak się zabawnie składa, że sułtan al-Dżaber, kiedy wypowiadał te słowa, był przewodniczącym odbywającej się pod auspicjami ONZ konferencji klimatycznej, o której już Piotrek mówił, COP, czy też COP28, która odbyła się w Dubaju, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Piotr: To samo w sobie jest nieźle przewrotne, że Zjednoczone Emiraty Arabskie są gospodarzem takiej konferencji, ale to…

Ola: No, tu siły nie ma, ale brnijmy dalej przez ten temat, bo to jest naprawdę jedno wielkie bagno. Ten sam sułtan al-Dżaber to jest również osoba, która jest specjalnym wysłannikiem Zjednoczonych Emiratów Arabskich do spraw zmian klimatu, a przynajmniej była tym wysłannikiem w okresie, kiedy odbywała się ta konferencja klimatyczna. Teraz ostatnio nie sprawdzałam, czy nadal jest tym wysłannikiem.

Chodzi o to, że miał wówczas al-Dżaber funkcję reprezentowania Zjednoczonych Emiratów na wszystkich międzynarodowych konferencjach związanych z tematyką klimatyczną. I tutaj jest więcej zabawnych albo tragiczno-zabawnych faktów. Otóż sułtan al-Dżaber, tak się przypadkiem składa, że był wówczas i nadal jest dyrektorem generalnym Abu Dhabi National Oil Company.

To jest ADNOC, państwowy gigant naftowy. Firma ta wydobywa obecnie około czterech milionów baryłek ropy dziennie. Widać, że jest to mniejsze wydobycie niż u Saudi Aramco.

Piotr: Tak jak Saudi Aramco jest saudyjskie, tak ADNOC jest emirackie.

Ola: Tak, no stale również Abu Dhabi National Oil Company inwestuje w zwiększenie produkcji ropy i zapowiada, że do roku 2030 wydobycie zwiększy się w ciągu dnia do pięciu milionów baryłek. Tutaj warto dodać, że przy okazji tej konferencji klimatycznej wyciekły również dokumenty, które były przygotowane jako notatki przeznaczone dla al-Dżabera. Dokumenty te pokazują, że Zjednoczone Emiraty, a w szczególności firma ADNOC, bardzo starannie wykorzystały szczyt klimatyczny w Dubaju do poszerzenia swoich interesów w branży naftowej.

ADNOC w czasie konferencji, wokół niej, prowadził lub planował rozmowy z rządami kilkunastu krajów. Rozmowy te dążyły do podpisania z nimi umów naftowych i gazowych. I tutaj chciałabym zacytować podcast Dariusza Rosiaka "Raport o stanie świata", w którym Darek powiedział, że kiedy Greta Thunberg mówi, że podczas takich szczytów spotykają się jacyś faceci, którzy gawędzą i nic z tego nie wynika,

to jest dokładnie na odwrót. To znaczy oni się spotykają i z tego wynikają bardzo porządne porozumienia dotyczące wydobycia i produkcji paliw kopalnych. Do tego służy konferencja COP28.

Piotr: Tak, no te konferencje, przypominam, miały służyć właśnie dogadywaniu się, jak ograniczyć emisje. I teraz przeskakujemy sobie na momencik na kolejną taką konferencję, czyli COP29. Ta z kolei odbyła się w Azerbejdżanie.

W roku ubiegłym. I tam, żeby nie było, było dokładnie to samo właściwie. To znaczy, przewodniczącym tej konferencji był Elnur Soltanov, który był bardzo ważną osobą, poważną i tak dalej.

I on oczywiście wykorzystywał tę konferencję i swoją funkcję po to, żeby zachęcać uczestników konferencji do, uwaga, wydobywania czy inwestowania w wydobycie ropy i gazu w Azerbejdżanie. No nie wiem, jak to podsumować. Oczywiście nic dziwnego, bo zazwyczaj ci przewodniczący nie trafiają się tam przypadkiem.

Soltanov był nie tylko przewodniczącym konferencji, ale też wiceministrem energii Azerbejdżanu i oczywiście członkiem rady nadzorczej SOCAR, czyli kolejnej państwowej spółki naftowej. Bardzo dobrze widać, znaczy witki opadają. Widać, jak to się kręci.

Ja oczywiście w takiej sytuacji rozumiem hasło, że to wszystko polityka. Tyle tylko, że paradoksalnie to hasło, że to wszystko polityka, jest wykorzystywane do niby przekonywania ludzi, że hej, nie ma w ogóle problemu, jakieś tam zmiany klimatu. Cały ten temat o klimacie to wszystko jest polityka.

Jeżeli to jest polityka, to rzeczywiście, tylko nie w zakresie mówienia, że są zmiany klimatu i że trzeba coś z tym robić, tylko właśnie w zakresie nicnierobienia, albo co gorsza, napędzania spalania, wydobycia i tak dalej. Dokładnie odwrotny efekt niż ma być.

Ola: Hipokryzja gigantyczna. Na resorach. Ja jeszcze tutaj dodam, że zwyczajowo jest tak, że przewodniczącymi tych konferencji klimatycznych ONZ-owskich, COP czy też COP, są osoby, które są w swoim kraju odpowiedzialne za sektor właśnie klimatyczny albo energetyczny.

Piotr: Tak się zdarza, że w tych krajach, które są potęgami wydobywczymi, te osoby odpowiedzialne są również osobami odpowiedzialnymi za wydobycie, bo to jest bardzo istotny interes tego kraju, więc w ogóle założenie tego jest chore.

Ola: No i tutaj hipokryzja wjeżdża na pełnej parze i naprawdę nie wiadomo, co zrobić, bo przy tym wszystkim te konferencje nie wyglądają na takie, które cokolwiek dobrego mogłyby zdziałać.

Piotr: Nie, jeszcze tam się zlatują rzeczywiście wszyscy swoimi odrzutowcami. Bynajmniej nie rejsowymi.

Ola: To jeszcze wróćmy do jednej naszej ulubionej instytucji, a mianowicie do amerykańskiego Instytutu Naftowego, który odegrał i wciąż odgrywa kluczową rolę w koordynacji kampanii dezinformacyjnych na temat zmian klimatu. Jest to główna organizacja lobbyingowa branży paliwowej, i w roku 2024, i wcześniej, za prezydentury Bidena, za działania tego Instytutu Naftowego wzięli się senatorzy i zaczęli grzebać w dokumentacji. Pojawił się raport, według którego amerykański Instytut Naftowy doradzał zrzeszonym firmom takie strategie komunikacyjne, które miały na celu ograniczenie regulacji mogących dotknąć branżę paliwową, oraz, cudzysłów, "utrzymanie społecznej akceptacji dla paliw kopalnych".

Co za tym stoi, to oczywiście wiemy: ograniczenie regulacji, czyli sprzeciw wobec tego, żeby ustawy, prawo regulowało, w jaki sposób firmy naftowe mają nie szkodzić środowisku czy klimatowi. Bo jak już będą się skutecznie sprzeciwiać, o czym za chwilę, to będą mogły szkodzić w sposób niepodlegający regulacjom. Chodziło o to, żeby firmy naftowe, te giganty, które dysponują niesamowitą gotówką, wywierały presję na amerykańską administrację.

I to się stopniowo dokonywało. Aż w roku 2024 amerykański Instytut Naftowy wydał oświadczenie, w którym, mając już na uwadze to, że Donald Trump się zbliża, już puka do naszych drzwi, API wezwał do większej produkcji amerykańskiej energii, argumentując, że rodziny potrzebują taniej ropy i taniego gazu.

Piotr: Tak, odwoływanie się do takiej ekonomii pojedynczych ludzi to jest naprawdę niezawodna metoda, to świetnie działa.

Ola: No i cały nabiał się pojawił, prezydent Trump już pierwszego dnia swojej prezydentury wystąpił z hasłem "Drill, Baby, Drill" i wydał szereg dekretów, które znosiły te niedobre regulacje ograniczające swobodę firm paliwowych w niszczeniu środowiska i klimatu.

Piotr: Tak, to jest niezłe, dlatego że Trump, to też wiele było rozmów na ten temat, czy Trump działa tylko po to, żeby działać wbrew temu, co było wcześniej. To chyba jest bardziej skomplikowane, bo on jest, po pierwsze, bardzo podatny na wszelkie sugestie, jeśli są dobrze sformułowane, po drugie, podatny na przekupstwo chyba de facto, co widać chociażby po działaniach Elona Muska, który wpłacił potężne pieniądze na kampanię. W każdym razie, jak już Trump został prezydentem, anulował politykę klimatyczną Bidena, znowu wycofał, znowu, już pod koniec poprzedniej swojej kadencji też to zrobił, wycofał USA z porozumienia paryskiego, które zobowiązuje kraje do ograniczania emisji CO2.

Dołączyły tym samym dumnie Stany Zjednoczone do zaledwie trzech innych krajów, które też nie są uczestnikami porozumienia paryskiego, czyli Jemenu, Iranu i Libii, i teraz Stanów Zjednoczonych, to jest po prostu kolejny moment na oklaski. I Trump obiecał turbodoładowanie dla amerykańskiej produkcji ropy naftowej, i oczywiście, żeby nie było, że robi to tylko dla siebie, ma się to wiązać z obniżeniem cen energii dla konsumentów. Wycofał też wsparcie finansowe i ustawodawcze dla czystej energii i obiecał zatrzymać boom energetyki wiatrowej, tej strasznej energetyki wiatrowej, która tak bardzo szkodzi i w ogóle.

Ola: W gospodarce Stanów Zjednoczonych.

Piotr: Wszystkim w ogóle.

Ola: I w ogóle może ma coś na rzeczy to, że branża naftowa i gazowa przekazały ponad 75 milionów dolarów na kampanię Donalda Trumpa.

Piotr: Przypadek, nie sądzę. Takie wnioski wyciągnął. Przepraszam.

Ola: Inna sprawa, że analitycy są sceptyczni w kwestii tego zwiększenia wydobycia ropy. Donald Trump różne rzeczy mówi, deklaruje, a tymczasem Stany Zjednoczone już produkują więcej ropy niż jakikolwiek inny kraj w historii świata. No właśnie, ale czy potrzebują więcej?

Tu ostrzegają specjaliści, że to może doprowadzić do zbytniego spadku cen energii, i to wcale może się branży paliwowej nie przysłużyć.

Piotr: No tak, dokładnie.

Ola: Ale co szkodzi taką demagogię głosić, a przy okazji dokonywać deregulacji przemysłu. Te deregulacje, czyli anulowanie różnych zapisów, które mają zobowiązywać firmy do zmniejszenia emisji, to może być coś, co będzie w perspektywie trudne do odcofnięcia czy naprawienia, i może się okazać naprawdę twardym orzechem do zgryzienia w ciągu najbliższych lat.

Piotr: Tak, ten odcinek podcastu znowu mówi o rzeczach może mało miłych, ale jego celem było pokazanie, że ta cała branża paliwowa nie tylko od dawna, bardzo dawna wiedziała o wszystkim, tym bardziej zajmowaliśmy się tym w poprzednim, piątym odcinku z tego cyklu. Natomiast bardziej nam zależało na pokazaniu, że to się nadal dzieje, że to nie jest tak, że coś się wydarzyło i te firmy już właściwie mają czyste sumienie i tak dalej. Tak jest w branży tytoniowej, branża tytoniowa oczywiście nadal ostro działa i bardzo wiele robi, żeby pozostać w grze i jednocześnie uzależniać kolejne osoby, natomiast tam jej pazurki zostały w jakimś stopniu stępione, natomiast tu dzieje się to na pełnym wypasie i to jest bardzo, bardzo skuteczne. To znaczy w dużym stopniu można przyjąć, że to, że w ciągu ostatnich trzech lat Polacy bardzo wyraźnie odeszli od przekonania, że zmiany klimatu są problemem, to jest w dużym stopniu efekt właśnie tych obecnie prowadzonych działań dezinformacyjnych. Oczywiście to jest bardziej złożone, bo to są nie tylko firmy paliwowe zachodnie, to jest też Rosja, to jest wiele, wiele elementów, natomiast ta retoryka się zmieniła, pojawiło się więcej greenwashingu, pojawiło się więcej działań politycznych, prowadzonych trochę inaczej, pojawiają się te pseudonaukowe kampanie w rodzaju właśnie syntetycznych paliw czy coś takiego, natomiast efekt jest zawsze ten sam, czyli wydobywamy więcej, spalamy więcej i zarabia się coraz więcej.

Więc bardzo optymistycznie na koniec nam to wyszło. Chcieliśmy wam jeszcze tylko powiedzieć, że jeżeli podoba wam się to, co mówimy, i uważacie, że to jest ważne i cenne, to zawsze możecie się do nas dorzucić do tego, co robimy, bądź to na Patronite, bądź na BuyCoffee2.

Ola: Postawić nam kawę, bo my bardzo lubimy kawę. A słowo na dziś.

Piotr: Zastanawialiśmy się nad tym słowem na dziś intensywnie. Wybraliśmy słowo, które chyba tak dwa razy się pojawia w tym podcaście.

Ola: Dwa razy, ale w odniesieniu do tego, gdzie będziemy się znajdowali, jeżeli odejdziemy od spalania paliw kopalnych, a słowo dnia brzmi…

Piotr: Jaskinia. No to cześć.

Ola: Cześć.

Źródła

* https://www.nytimes.com/1989/12/20/business/greenhouse-effect-shell-anticipates-a-sea-change.html

* https://www.iea.org/reports/world-energy-investment-2024/overview-and-key-findings

* https://www.iea.org/reports/the-oil-and-gas-industry-in-net-zero-transitions/executive-summary

* https://www.nbcnews.com/science/environment/democrats-say-big-oil-misled-public-decades-climate-change-rcna150255

* https://www.budget.senate.gov/chairman/newsroom/press/new-joint-bicameral-staff-report-reveals-big-oils-campaign-of-climate-denial-disinformation-and-doublespeak/

* https://www.api.org/news-policy-and-issues/news/2025/01/14/api-calls-on-incoming-administration-congress-administration-to-seize-american

* https://edition.cnn.com/2025/01/17/economy/trump-oil-wind-energy/index.html

* https://www.eenews.net/articles/exxons-own-models-predicted-global-warming-it-ignored-them/

* https://theconversation.com/the-oil-and-gas-industry-has-been-lying-about-global-warming-for-decades-accountability-is-long-overdue-230160

* https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0165232X22002889

* https://iccwbo.org/news-publications/policies-reports/new-report-extreme-weather-events-cost-economy-2-trillion-over-the-last-decade/

* https://gizmodo.com/conocophillips-willow-project-chillers-permafrost-oil-1850221362

* https://www.coutts.com/insight-articles/news/2025/trumps-presidency-how-will-deregulation-shape-up-and-trade-policies-play-out.html

* https://www.bbc.com/news/articles/crmzvdn9e18o

* https://www.nytimes.com/2024/11/27/climate/maine-climate-change-oil-company-lawsuit.html

* https://blog.ucsusa.org/delta-merner/us-states-and-communities-are-suing-the-fossil-fuel-industry-six-things-you-need-to-know/

* https://climateintegrity.org/lawsuits

* https://www.latimes.com/opinion/story/2023-09-20/la-california-oil-lawsuit-climate-accountability

* https://en.wikipedia.org/wiki/Ghawar_Field

* https://www.opendemocracy.net/en/cop27-hillknowlton-pr-greenwash-egypt/

* https://www.clientearth.org/media/l44by31b/clientearth-complaint-concerning-saudi-arabian-oil-company.pdf

* https://energetyka24.com/ropa/analizy-i-komentarze/dyrektor-generalny-saudi-aramco-czas-porzucic-fantazje-o-odchodzeniu-od-ropy-naftowej

* https://sprawdzam.afp.com/doc.afp.com.32JD6PP

* https://www.sustainability-beat.co.uk/2024/02/22/saudi-aramco-greenwashing/

* https://klimat.rp.pl/klimat-i-ludzie/art41219171-sportwashing-rosnie-w-sile-nowa-strategia-gigantow-branzy-paliw-kopalnych

* https://klimat.rp.pl/energia/art40044701-zarzuty-pod-adresem-gigantow-paliwowych-to-sie-przestanie-oplacac

* https://www.clientearth.pl/najnowsze-dzialania/artykuly/onz-podejmuje-dzialania-przeciwko-saudyjskiej-firmie-naftowej-i-bankom-z-nia-wspolpracujacym-w-zwiazku-z-klimatem-i-prawami-czlowieka/

* https://oko.press/za-kryzysy-ktos-przeciez-odpowiada-czy-za-niszczenie-klimatu-i-srodowiska-powinno-grozic-wiezienie

* https://biznesalert.pl/saudi-aramco-emisje-co2-rafinerie-energetyka-srodowisko/

* https://klimatycznabazawiedzy.org/raport/szalency-spod-szyldu-agend-klimatycznych-dezinformacja-i-propaganda-w-sprawach-zmiany-klimatu-i-polityki-klimatycznej/

* https://www.desmog.com/2023/11/16/everything-you-need-to-know-about-saudi-aramco/

* https://www.bakerinstitute.org/sites/default/files/2021-01/import/ces-wp-saudiaramco-010821.pdf

Źródła

.html