Podcast Crazy Nauka · odc. 134
Nauka na czasie: małe mózgi i wielkie kury
Posłuchaj też na:
W ciągu miliona lat rosła inteligencja człowiekowatych, a wraz z nią zwiększały się ich mózgi. Z jednym wszak wyjątkiem: hobbitów z Flores. Dlaczego u nich znana reguła nie zadziałała? I co takiego współczesny człowiek uczynił ewolucji na Ziemi, że działa ona teraz dwutorowo: jedne gatunki maleją, a inne rosną?
Transkrypcja odcinka
Transkrypcja powstała automatycznie i została tylko lekko poprawiona, więc może zawierać błędy. W razie wątpliwości liczy się nagranie.
0:00:00 Wstęp
Ola: Czy wielkość mózgu świadczy o inteligencji?
Piotr: Jak średniowiecze sprawiło, że rozjechała nam się na Ziemi ewolucja?
Ola: Cześć, tu Ola Stanisławska.
Piotr: I Piotrek Stanisławski, podcast Crazy Nauka. Czasem można się zgubić, który. Tak, dziś jest naprawdę krótszy odcinek. Nie wiem, ile razy to mówiliśmy.
Ola: Ale być może po raz pierwszy dotrzymamy słowa.
Piotr: Nie no, nie pierwszy, już kiedyś dotrzymaliśmy.
Ola: Raz, może.
Piotr: Jezu, naprawdę, nie wypominaj, to nieładnie. I będą dwa naukowe newsy. I co ciekawe, oba dotyczą rozmiarów ciała albo może ciał.
Ola: W jednym z tych newsów przyjrzymy się głowom hobbitów, a właściwie ich zawartości. A w drugim sprawdzimy, jak to się stało, że człowiek stał się główną siłą napędową ewolucji na Ziemi.
Piotr: I przypominamy, że możecie nas teraz słuchać w trzech różnych podcastach. A jeszcze w radiu dodatkowo. Czyli poza niniejszym są też dwa robione we współpracy z Polskim Radiem: naukowo-truecrime'owe Laboratorium Zbrodni oraz dociekliwie analizująca Sekcja Teorii Spiskowych.
Ola: I ta właśnie Sekcja to są teorie spiskowe nie tylko do słuchania, ale też do oglądania, bo to jest nasz pierwszy podcast wideo. Czyli można nas sobie obejrzeć na YouTubie. I zapraszamy. Wczoraj właśnie wpadł nowy odcinek.
Piotr: Tak, tak. Analizujemy tam chemtrails. Niby znany temat, ale tam jest strasznie dużo różnych drobnych elemencików, które mają zasadnicze znaczenie. Także dajcie też znać, co o tym sądzicie. Do pierwszego odcinka były bardzo fajne komentarze. I wszelka krytyka też jest mile widziana.
Ola: A i zanim jeszcze ruszymy, to koniecznie musimy wam przypomnieć, bo być może nie pamiętacie, że jesteśmy obecni na wszystkich liczących się platformach podcastowych.
Piotr: I tych nieliczących się również.
0:02:06 Hobbit z Flores i reguła wielkiego mózgu
Ola: Nasze psy dzisiaj wyjątkowo aktywne. Zbliża się godzina karmienia, natomiast Abi kradnie. I to w okolicy naszych książek, więc możesz iść sprawdzić.
Piotr: Nasza czytelniczka, to ty sobie pogadaj.
Ola: No i tutaj mamy właśnie historię o hobbitach. Kim byli, to już zapewne większość z was wie. O rety, aż nie mogę. Wiecie, co Abi zrobiła? Pogryzła książkę napisaną przez Piotra Tarczyńskiego z podcastu amerykańskiego pod tytułem [? niepewne: O ślizgłym macki teorii]. Nie, poczekaj.
Piotr: [? niepewne: O ślizgłym macki], wiadomo, siły to nie jest, słuchajcie, lokowanie produktu. Po prostu usłyszeliśmy chrupanie. Jeszcze nam się nie zdarzyło, żeby nasza psica zjadła książkę. Ja miałem kiedyś psa, który konsumował maniakalnie [? niepewne: bigla]. Który konsumował maniakalnie mitologię.
Ola: No ale ona miała pyszny klej taki.
Piotr: Znaczy nie ten [? niepewne: bigiel], tylko tę mitologię.
Ola: To mitologia, tak, pyszny klej taki ze składników zwierzęcych zrobiona.
Piotr: A [? niepewne: Biglisa] była zawsze głodna. Trochę mnie zaskoczyła.
Ola: Wracając do tematu, o którym mam ochotę wam dzisiaj opowiedzieć. Mamy taką sytuację, że do roku 2004 panowało dość powszechne w środowisku naukowym przekonanie, że ewolucja rodzaju Homo to historia stopniowego powiększania się mózgu. Jeśli chodzi o rodzaj Homo, to mamy tutaj Homo erectusa, między innymi Homo neanderthalensis, Homo sapiens, czyli my, i tak dalej, i tak dalej.
Jest coraz więcej odkrywanych gatunków człowieka, które nie były nam wcześniej znane. No i te gatunki, zwłaszcza Homo sapiens, miały coraz większe mózgi. I tutaj warto wspomnieć, że naukowcy łączyli z coraz większym mózgiem i tłumaczyli nim rozwój ogólny cywilizacji, a przed cywilizacją rozwój narzędzi, sztuki, zdolność do udomowienia zwierząt, no i oczywiście wczesne opanowanie ognia, bo to też miało świadczyć o dużej inteligencji.
No tymczasem teorie naukowe sobie, a życie sobie, bo w 2004 roku, który jest właśnie naszą cezurą, odkryto na wyspie Flores w Indonezji, w jaskini [? niepewne: Ljangbua], nowy gatunek człowieka. Znaczy on nie jest nowy, tylko nowy dla nas.
Piotr: Nowy dla nas, tak. Europejczycy odkrywający rzeczy w Ameryce.
Ola: Tak, która była znana od setek tysięcy lat rdzennym mieszkańcom. Mamy ten nowy gatunek, Homo floresiensis. I okazało się, że to był wyjątkowy gatunek człowieka, bo ludzie ci mierzyli zaledwie 1 metr, czyli, sprawdziłam, tyle co standardowy polski czterolatek. Ma od chyba 97 do 113 centymetrów wzrostu. W związku z tym, że ci ludzie byli dość mali, szybko zyskali przydomek hobbitów. I okazało się, że kiedy zmierzono ich puszki mózgowe, ich mózgi były wielkości szympansich mózgów, czyli miały około 400 centymetrów sześciennych pojemności, objętości.
Skromnie. No skromnie. No i te cechy mogłyby świadczyć o tym, że to był jakiś bardzo dawny gatunek człowieka, który rzeczywiście żył na świecie kilkaset tysięcy lat temu. A tymczasem okazało się, że owszem, pojawił się na Ziemi około 700 tysięcy lat temu, ale istniał jeszcze 60 tysięcy lat temu. A więc w tym samym czasie, kiedy po Ziemi chodzili już ludzie współcześni, czyli nasz gatunek Homo sapiens. No i tutaj warto przyjrzeć się temu, jacy ci ludzie z Flores, ci hobbici, byli, czym się zajmowali. Bo wychodząc od założenia, że im większy mózg, tym większa inteligencja, można było się domyślić na podstawie tych parametrów, że nie grzeszyli inteligencją.
Piotr: Nie byli najostrzejszymi kredkami w pudełku.
Ola: Dziękujemy, Piotr.
Piotr: Proszę bardzo.
Ola: Zacznijmy od tego, że wyspa Flores była i wciąż jest dość izolowaną wyspą. Rosną tam lasy deszczowe i brak dużych drapieżników, w związku z czym ci ludzie żyli w odcięciu od zewnętrznej puli genetycznej Homo, czyli po prostu byli mocno izolowani. No i co w związku z tą teorią powiększania się mózgu u poszczególnych gatunków Homo? Okazało się, że hobbici nie podlegają tej regule. Otóż oni całkiem sprawnie sobie na tej swojej izolowanej wyspie radzili i sprawnie polowali, wytwarzali narzędzia do polowania. Polowali na karłowate słonie [? niepewne: z tego dony], słonie mniej więcej wielkości krowy albo mniejsze. Wytwarzali narzędzia, które były całkiem zaawansowane. Prawdopodobnie używali ognia, czyli de facto radzili sobie równie dobrze jak inne gatunki ludzi, które rozwijały się w mniej izolowanym otoczeniu i miały dużo większe mózgi.
Zatem co z tym faktem począć? No bo tutaj załamuje się pewna reguła, którą do tej pory uznawano. Za rozwiązanie tego problemu zabrali się naukowcy: [? niepewne: Tesla-Monson], ma na imię Tesla, ok, przepraszam.
Piotr: [? niepewne: W kosztach dzisiejszych czasów.]
Ola: I Andrew Weitz, którzy przeanalizowali dane pochodzące od 15 gatunków Homo, żyjących na przestrzeni 5 milionów lat. No i wyszła im z tych analiz taka zasada, że uwaga, im większy mózg, tym mniejsze robią się trzecie zęby trzonowe, innymi słowy ósemki. I to jest niezłe. Czyli im się robisz mądrzejszy, bo masz większy mózg, tym mniejsze masz zęby mądrości. Czysty paradoks.
Piotr: A ja nie mam zębów mądrości.
Ola: Ja też nie mam, w związku z czym jestem [? niepewne: na czym mądrze], że po prostu…
Piotr: Że [? niepewne: wzruszyłem się sobą].
0:09:13 Zęby mądrości, mózg hobbitów i karłowacenie na wyspach
Ola: No i tak naprawdę dochodzą tu jeszcze jedne badania, które również przeprowadziła Tesla-Monson w roku 2023. Otóż opracowała ona model matematyczny, który pozwolił skorelować wielkość zębów trzonowych z tempem wzrostu mózgu w okresie prenatalnym. Innymi słowy, wykorzystała sporo danych od gatunków kopalnych i od współczesnych małp naczelnych. I okazało się, że całkiem dobrze to się sprawdza, że rzeczywiście jak rośnie mózg w okresie prenatalnym, to te zęby trzonowe, zęby mądrości, wcale takie duże nie są. One rosną w swoim tempie, ale ten rozwój się zatrzymuje na określonym poziomie. Jeżeli sami posiadacie zęby mądrości, to wiecie, jakie one potrafią być kłopotliwe, bo po prostu nie ma na nie miejsca. Najczęściej w naszych zwężonych szczękach.
Z tych badań, które przeprowadziła pani Tesla-Monson, wynika, że to ludzkie, czyli szybkie tempo wzrostu mózgu w okresie prenatalnym pojawiło się mniej niż milion lat temu, a w pełni ujawniło się dopiero u Homo sapiens około 200 tysięcy lat temu. I jednocześnie zaraz ze wzrostem mózgu malały zęby mądrości. Dzięki tym danym i modelom matematycznym można dziś dość dobrze zrekonstruować przebieg ciąży, rozwoju prenatalnego i porodu wśród wymarłych gatunków człowieka. I można to zrobić na podstawie kilku zębów i wielkości czaszki. To też taka ciekawostka.
W każdym razie mamy tego Homo floresiensis, czyli człowieka z Flores, który ma małe zęby mądrości, ale też ma mały mózg. No i co z tym zrobić? Tak jak wiemy, zęby świadczą o wzroście mózgu, mózg świadczy o wzroście zębów, i to w okresie prenatalnym. I z danych, które doktor Tesla-Monson zdobyła, wynika, że u hobbitów ten prenatalny rozwój mózgu był normalny, o czym świadczą ich zęby. W takim razie, skoro było to ludzkie tempo rozwoju mózgu, to co się stało później, że te mózgi pozostały takie małe?
I okazało się, że dopiero w dzieciństwie nastąpiło zahamowanie wzrostu mózgu i w efekcie ci ludzie mogli pozostawać mali, w wysokości około metra. Mieli małe mózgi, ale one były w pełni rozwinięte. Nie brakowało im niczego. Zachowali pełne zdolności kulturowe i wszystkie te zdolności, które my jako przedstawiciele gatunku Homo sapiens też posiadamy. I to, co zaobserwowano u tych hobbitów z Flores, można również zauważyć dziś wśród niektórych populacji osób niskorosłych.
Tu jeszcze wtrącę jedną istotną rzecz. Jeśli chodzi o tę karłowatość, to na pewno wielu z Was słyszało, że karłowatość jest w ogóle bardzo charakterystyczna dla izolowanych społeczności wyspiarskich. Innymi słowy, duże gatunki na wyspach stają się dużo mniejsze. Chodzi o to, że są ograniczone zasoby i brak dużych drapieżników, co sprawia, że różne gatunki karłowacieją. I tak się może stać na przykład ze słoniami na Flores, tak jak miało to miejsce, ale też z hipopotamami, z jeleniowatymi.
Piotr: Z mamutami.
Ola: Z mamutami, tak.
Piotr: [? niepewne: Osoby], jedne z ostatnich mamutów, które przetrwały, to właśnie były takie.
Ola: Taki [? niepewne: druk] karłowaty.
Piotr: Tak.
Ola: No i tak się stało z hobbitem z Flores oraz z innym gatunkiem człowieka, który również został całkiem niedawno przez nas odkryty, czyli Homo luzonensis. Oni są ludzkimi odpowiednikami tego zjawiska karłowacenia. Czyli tak naprawdę wyspa Flores wymusiła na ludziach o normalnych pewnie rozmiarach taką miniaturyzację, tak. Musieli się przystosować, żeby przetrwać. No i tutaj właściwie warto sobie pomyśleć, że nie jest tak, że ewolucja człowieka polegała na liniowym rozwoju mózgu od coraz mniejszej objętości do coraz większej i że te największe mózgi to jakaś niesamowita zdobycz. Okazuje się, że istniały takie miejsca w naszej ewolucji i u naszych dosyć bliskich kuzynów, w których ta reguła nie działała, i tak naprawdę chodzi o to, że liczyła się adaptacja do tego, jakie panują warunki, no i skuteczność działania, skuteczność odnalezienia się w tych warunkach.
Piotr: Tak sobie myślę, że chciałbym żyć w świecie, gdzie różne gatunki człowieka współistnieją. Są jakieś zdaje się takie powieści science fiction, zresztą chociażby te, w których ostatnio się zaczytywaliśmy, te wszystkie grube tomiszcza, tam Dawca Przysięgi i te wszystkie inne. Zaraz sobie Ola przypomni albo sprawdzi, i tam są właśnie, no może nie takie różnice, ale ewidentnie różne gatunki ludzi, można powiedzieć współistniejące, chociaż to nie jest jakiś dominujący wątek w tym wszystkim, ale ewidentnie tam jest. Także to fajny świat.
Ola: To jest fantastyczna wizja, natomiast jak można się domyślać, i to, o czym świadczy nasza ewolucja własna, historia naszego gatunku, te mocniejsze gatunki na pewno by zrobiły jakąś krzywdę w którymś momencie tym gatunkom, które by się słabiej broniły, co zresztą pokazuje, że myśmy się okazali najsilniejsi.
Piotr: Archiwum Burzowego Światła Brandona Sandersona.
Ola: Właśnie, to jest ta rzecz, co do której miałam pomroczność jasną. [? niepewne: Podszyłam] wzrokiem nierozumiejącym, ale już rozumiem.
0:15:50 Wsparcie podcastu i psy
Piotr: Już rozumiesz. Słuchajcie, to jest ten moment, kiedy chcemy wam tradycyjnie podziękować za wsparcie, za to, że jesteście, że udostępniacie, że komentujecie, ale po prostu za to, że słuchacie. To jest dla nas w sumie super cenna rzecz. Jak wam się podoba to, co tu robimy, to możecie oczywiście rozważyć wsparcie nas albo regularne na Patronite, albo jednorazowe, poprzez postawienie nam kawy na [? niepewne: BuyCoffee tu].
Ola: Ci, którzy spośród was nas wspierają w ten sposób czy też w inny, na przykład słuchając naszych podcastów po prostu, to jesteśmy nieustająco wdzięczni oraz są im wdzięczne nasze rozemocjonowane psy, bo one właśnie bardzo już czekają na obiad.
Piotr: My zawsze niestety nagrywamy, znaczy nie zawsze, ale często koło 17, i to się tak kończy, że patrzą na nas.
Ola: Ale już dużo o tym mówiliśmy. Bardzo się śpieszymy.
0:16:43 Człowiek główną siłą napędową ewolucji
Piotr: Jak chcecie jeszcze nas wspomóc, to posłuchajcie naszych pozostałych podcastów, zwłaszcza tego nowego o spiskach, bo tak jak już mówiliśmy, chcemy się o nim jak najwięcej od was dowiedzieć.
A teraz, nie to, że jakiś zupełnie inny temat, bo nadal rozmiary, tylko tym razem skupimy się na zwierzętach, chociaż z dużym ludzkim udziałem. Co się ciekawego okazuje? Otóż całkiem niedawno wyszło badanie, link jak zwykle jest w opisie odcinka, wiecie, jak zwykle u nas, które pokazuje coś ciekawego, mianowicie że rozjechała nam się ewolucja na Ziemi, a dokładnie to wzięliśmy ją w swoje własne ręce i staliśmy się głównym czynnikiem ewolucyjnym na Ziemi. Oczywiście poprzez nasze działania, tak? I to różne działania, bo to i rolnictwo, i urbanizacja, i celowa hodowla, i polowania, i degradacja siedlisk.
I wszystkie te rzeczy bardzo wyraźnie wpływają w tej chwili na rozmiary zwierząt, przy czym różnie na różne. Z jednej strony na zwierzęta udomowione, bydło, owce, świnie, bardzo kury, wpływa to w ten sposób, że te gatunki stają się coraz większe, a z kolei na dzikie zwierzęta, jelenie, lisy, morskie ptaki, w drugą stronę: one nam maleją.
Ola: I tu chciałam jedną rzecz wtrącić, bo tak jak myślimy o tym dość niszczącym wpływie człowieka na środowisko, albo o dominującym, to słowo może mniej nacechowane negatywnie, to bierzemy pod uwagę ostatnie 150, 200, może 500 lat, a tymczasem ten proces, o którym ty tutaj mówisz, to chyba sięga znacznie głębiej w przeszłość.
Piotr: Tak, tak, w tym badaniu wzięto pod uwagę 311 stanowisk archeologicznych i w sumie ponad 225 tysięcy kości z ostatnich 8 tysięcy lat i zaobserwowano tam kilka faz zmian. Między 6 tysiącami a 2 tysiącami lat przed naszą erą wszystkie gatunki, dzikie i udomowione, malały, i powiem szczerze, nie wiem dlaczego one w tym czasie malały, to znaczy czy to była presja człowieka, nie wiem, tego nie jestem w stanie znaleźć. Natomiast od 2 tysięcy lat przed naszą erą do mniej więcej 300 roku naszej ery zaczęły rosnąć. I co charakterystyczne, obie grupy, bo to jest tak: rozwój rolnictwa i bardziej celowa hodowla w kierunku hodowania większych gatunków, ale też rolnictwo powodowało, że dla dzikich zwierząt była większa dostępność między innymi pokarmu, to znaczy uprawialiśmy na dużych terenach dużo jedzenia, nie do końca dla nich, ale one bardzo sobie dobrze z tym radziły, a jednocześnie miały wystarczającą ilość siedlisk.
Później, między trzechsetnym rokiem naszej ery a tysięcznym rokiem naszej ery, obie grupy malały i to jest z jednej strony wynik, no jak powiem to, wiem, że tutaj mediewaliści mnie ukamienują pewnie, pogłębiania się tego, co nazywa się wiekami ciemnymi, to znaczy był tam pewien, można to nazwać, jednak zjazd cywilizacyjny.
Ola: A wywołany tak naprawdę warunkami klimatyczno-pogodowymi.
Piotr: Właśnie, dokładnie, to chciałem powiedzieć, że z jednej strony rzeczywiście ograniczyliśmy nasze działania również rolnicze, ale też wpływ klimatyczny spowodował, że wszystkie te grupy zwierząt malały. Podkreślam, wszystkie, bo to, o czym w tej chwili mówię, dotyczy zarówno zwierząt hodowlanych, jak i zwierząt dziko żyjących. I teraz to, co się tu wydarzyło ciekawego, to właśnie około tysięcznego roku nastąpił rozjazd, który trwa do tej pory: zwierzęta dzikie maleją, a zwierzęta hodowlane rosną. To jest moment, kiedy my bardzo mocno postawiliśmy na rolnictwo. Tam było też gdzieś optimum klimatyczne, które w tym czasie się pojawiło, które…
Ola: Od X do mniej więcej XIV wieku.
Piotr: Dziękuję bardzo, właśnie, Ola.
Ola: Średniowieczne optimum klimatyczne.
Piotr: Dokładnie, które też sprzyjało naszym działaniom rolniczym. Natomiast bardzo w tym momencie wzmogliśmy polowania i jednocześnie zaczęliśmy coraz bardziej ograniczać siedliska dzikich zwierząt. I teraz tak, jeśli chodzi o ograniczanie siedlisk, to jest, nie powiem już dokładnie, ale prawie dokładnie ten sam efekt, o którym Ola przed chwilą mówiła w przypadku wysp. Mniejsze siedliska oznaczają mniej zasobów. Oczywiście one nie zawsze znikają, czasami są też podzielone, no ale, no właśnie, stanowiło to coś na kształt wysp. A mniej zasobów z kolei oznacza, że lepiej poradzą sobie ewolucyjnie zwierzęta mniejsze. Więc tu mamy presję na zmniejszanie rozmiaru tych zwierząt, ale też bardzo istotna rzecz, o której się często nie myśli: polowania prowadzą też do promocji, znaczy do lepszej sytuacji ewolucyjnej zwierząt mniejszych, dlatego że najchętniej polujemy na te wielkie.
Ola: Tak, bo trofea są imponujące.
Piotr: I trofea, i więcej mięcha, i jednym strzałem można więcej upolować, i tak dalej, i tak dalej. W związku z tym mamy…
Ola: Oczywiście my na nic nie polujemy, żeby nie było.
Piotr: No nie, my nie polujemy, mówię o ogólnym mechanizmie. I tu mamy właśnie ten efekt presji na zmniejszanie się zwierząt dzikich. No a myśmy już poszli w pełni w hodowanie coraz większych zwierząt. Ta selekcja sztuczna w hodowlach stała się coraz intensywniejsza. Ten proces zaczął przyspieszać i to jest taki pierwszy moment, właśnie średniowiecza, kiedy się rozjechały te populacje.
Jest taki ciekawy wykres w tej pracy, który właśnie pokazuje ten rozjazd. I co tu jest istotne? No te zmiany w tej chwili przyspieszyły dramatycznie, szczególnie te dotyczące rozmiarów zwierząt hodowlanych. Jest tam ilustracja pokazująca, jak się zmieniły kury hodowlane, czyli brojlery. Brojlery, czyli taki drób, który się bardzo intensywnie tuczy i który w ogóle bardzo krótko żyje. To jest inna sprawa. I tak w 1957 roku kurczak mający 56 dni ważył średnio nieco ponad 900 gramów. W tej chwili, nie, nie w tej chwili, przepraszam, 20 lat temu, to jest z 2005 roku, więc teraz pewnie jest jeszcze gorzej czy lepiej, po 56 dniach kurczak waży 4,2 kg. Czyli z 900 gramów wjechaliśmy na 4,2 kg. I mimo że to jest ten sam gatunek, to intensywność hodowli, i to są kwestie genetycznych zmian, to znaczy selekcjonujemy bardzo wyraźnie te, które szybciej rosną, jak i oczywiście optymalizacja pokarmu i różnych innych rzeczy. No nie ma to absolutnie nic wspólnego z dobrostanem tych zwierząt, ale teraz nie będę się nad tym rozwodził, bo to jest inny wielki temat.
Więc to tyczy się też innych gatunków, nie wiem, krów. Akurat [? niepewne: kus], jak patrzyłem, to chyba nie dotyczy, albo w najmniejszym stopniu dotyczy. Świnie, no świnie najbardziej, to znaczy w tej chwili chyba najintensywniej to przebiega u świń. W trochę mniejszym stopniu krowy. No jest to proces intensywny i przyspieszający.
I to, co mówię, dotyczy zwierząt hodowlanych, natomiast jeśli chodzi o te zwierzęta dzikie, to nie zawsze są takie oczywiste zmiany, bo nie zawsze są to zwierzęta, na które my bezpośrednio na przykład polujemy. Chociażby jest badanie z 2024 roku, też znajdziecie w opisie, dotyczące maskonurów atlantyckich i tam widać, jak ocieplanie się klimatu wpływa również na rozmiar tych zwierząt, dlatego że jeżeli są cieplejsze lata, to jest gorsze pożywienie, znaczy zasoby pożywienia są niższej jakości i tak dalej, ze względu na miejsce, gdzie one żyją. A to oznacza, że pisklęta są gorzej wykarmione, więc w efekcie będą też mniejsze dorosłe zwierzęta. Czyli jeżeli to jest w genach, bo to oczywiście jest, trzeba tutaj rozdzielić też wpływ środowiska od genetyki, promowane są te, które będą mniejsze, bo mniej tego pokarmu potrzebują.
Także tu jest szereg rozmaitych zależności dosyć skomplikowanych, związanych na przykład u jaskółek z tym, że jaskółki o krótszych skrzydłach, mniejszej rozpiętości skrzydeł są coraz, można powiedzieć, powszechniejsze, a to wynika z kolei z tego, że one są w stanie wykonywać szybsze i ostrzejsze manewry i rzadziej im się zdarza być potrąconymi przez samochody. Więc to są czasami zupełnie nieoczywiste rzeczy, a czasami bardzo oczywiste, bo bardzo, bardzo wpłynęliśmy na rozmiar ryb. One są średnio 20% mniejsze i to jest po prostu efekt przełowienia. Więc takich zjawisk jest bardzo wiele.
Natomiast to, co się rzeczywiście wydarzyło, to to, że te zmiany zachodzą bardzo szybko, bo to jest kwestia stuleci, co w ewolucji jest ewenementem, bo zwykle ewolucja jest reakcją na stosunkowo wolno zachodzące zmiany w środowisku. Oczywiście zależy, bo jak walnie wulkan, to jest szybka zmiana, natomiast tu my przez wiele już set lat wywieramy dosyć konkretną presję, ale jak widać na przykładzie tych kurczaków, to jest kwestia dekad. Oczywiście kurczaki akurat są dość szczególnym przypadkiem, bo my je z obłędem w oczach zupełnie hodujemy w tej chwili. Masa hodowlanych kur na świecie przekracza trzykrotnie masę wszystkich innych ptaków na świecie, więc to jest lekki obłęd.
Ola: Jakby obcy przybyli, to by stwierdzili, że to jest cywilizacja kurczaków.
Piotr: I zresztą mówi się o tym, że w śladach kopalnych nasz okres, nasza cywilizacja od drugiej połowy XX wieku to jest zdecydowanie cywilizacja kurczaków i plastiku. Także to takie ślady. Jest antropocen, o tym rozmawialiśmy. To jest też bardzo ciekawy wątek. W każdym razie mamy dzisiaj dwa spojrzenia. Mamy spojrzenie na to, jak naturalne czynniki zmieniały gatunki człowieka, i mamy spojrzenie na to, jak naturalne czynniki były, a potem zostały zdominowane przez czynniki ludzkie. Co jest ciekawą sprawą, właśnie to rozjechanie się tej ewolucji, która przez długi czas szła razem. To, że wpływ środowiska był jednak na tyle istotny, że również hodowlane zwierzęta, aż tu nagle w średniowieczu.
Ola: I od tego czasu nagle nastał człowiek.
0:28:34 Zakończenie i słowo na dziś
Piotr: Dokładnie. Bardziej i bardziej. Coraz bardziej nam nastaje i nastaje naszą przyrodę, ale to już wiecie. Nie będziemy o tym długo gadali. Słuchajcie, bardzo dziękujemy.
Ola: Udało nam się. Jezu, nasz pies poderwał głowę.
Piotr: Przepraszam za relacje o naszych psach, ale my, tak jak mówiłem, nagrywamy w krytycznym dla nich momencie żywieniowym i one coraz bardziej responsywne się stają.
Ola: Teraz od kilkunastu minut. Dlatego, ponieważ już powiedzieliśmy to na koniec, więc przejdziemy do rzeczy.
Piotr: Słowo na dziś nam zostaje. Słowem na dziś, słuchajcie, jest może dość oczywiste.
Ola: Rozmiar.
Piotr: No, to dzięki. Cześć.
Źródła
* https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/03014460.2025.2512027
* https://theconversation.com/fossil-teeth-reveal-how-brains-developed-in-utero-over-millions-of-years-of-human-evolution-new-research-193167
* https://www.sciencealert.com/scientists-finally-reveal-why-hobbits-were-so-small
* https://www.sciencealert.com/animals-are-evolving-along-two-opposite-paths-for-one-major-reason
* https://www.pnas.org/doi/10.1073/pnas.2503428122
* https://www.sciencealert.com/giant-study-identifies-dominant-force-driving-evolution-on-earth-today
Źródła
- tandfonline.com/doi/full/10.1080/03014460.2025.2512027
- theconversation.com/fossil-teeth-reveal-how-brains-developed-in-u…
- sciencealert.com/scientists-finally-reveal-why-hobbits-were-so…
- sciencealert.com/animals-are-evolving-along-two-opposite-paths…
- pnas.org/doi/10.1073/pnas.2503428122
- sciencealert.com/giant-study-identifies-dominant-force-driving…
