Podcast Crazy Nauka · odc. 141
Nauka na czasie: Odkleszczowa alergia na mięso i “zdjęcie” ostatnich chwil mamuta
Posłuchaj też na:
Ukłucie kleszcza, po którym hamburger staje się śmiertelny? Brzmi jak miejska legenda, ale zespół alfa-gal naprawdę zabija — i w tym odcinku opowiadamy o pierwszym potwierdzonym przypadku takiej śmierci w USA oraz o tym, jak ta dziwna alergia działa. A potem cofamy się o 39 tysięcy lat, żeby – dosłownie – zajrzeć do organizmu mamuta Yuki w chwili jego śmierci, bo naukowcom udało się odczytać jego RNA.
Transkrypcja odcinka
Transkrypcja powstała automatycznie i została tylko lekko poprawiona, więc może zawierać błędy. W razie wątpliwości liczy się nagranie.
0:00:00 Wstęp
Ola: W jaki sposób ukłucie kleszcza może wywołać śmiertelną alergię na wołowinę?
Piotr: Jak zrobić genetyczne zdjęcie na chwilę przed śmiercią?
Ola: Cześć, tu Ola Stanisławska.
Piotr: I Piotrek Stanisławski, podcast Crazy Nauka.
Ola: Dziś odcinek Nauki na Czasie i w ramach tego odcinka opowiemy wam o odkrytej zaledwie kilkanaście lat temu chorobie, która w jakiś dziwaczny, pokrętny sposób łączy ukłucie kleszcza z alergią na mięso. W dodatku jest coraz bardziej powszechna i jeszcze do tego właśnie okazała się śmiertelna.
Piotr: A druga historia zaczyna się znacznie dawniej, bo jakieś 39 tysięcy lat temu i to na mroźnej bardzo wówczas Syberii. Wtedy pewien młody mamut uciekał przed śmiercią, no i nie uciekł. Myśmy go znaleźli, znaczy nie my tutaj we dwoje, ale my, ludzie, teraz, współcześnie, no i się bardzo ciekawych rzeczy o nim dowiedzieliśmy. Właśnie w ostatnich dniach wyszło badanie, które o tym mówi.
Ola: I przypominamy, że równolegle z naszym podcastem, podcastem Crazy Nauka, robimy jeszcze dwa podcasty, oba we współpracy z Polskim Radiem. Pierwszy z nich to naukowo-true crime’owe Laboratorium Zbrodni, a drugi to dociekliwie analizująca Sekcja Teorii Spiskowych.
Piotr: Tak, i te teorie spiskowe, to wiecie, można też obejrzeć, bo to nasz pierwszy podcast wideo, tam zapraszamy na YouTube’a. Właśnie nowy odcinek wpadł bodaj wczoraj. W ogóle wszystkie te rzeczy znajdziecie na Spotify, a te polsko-radiowe na stronie Polskiego Radia również.
Ola: Jeszcze poczekaj, jeszcze nie robimy dżingla, bo byśmy zapomnieli, że przecież jesteśmy obecni na wszystkich liczących się platformach podcastowych.
Piotr: No i na tych nieliczących się również jesteśmy obecni.
0:02:05 Pierwszy zgon po alergii na mięso
Ola: Zacznijmy od tego, że news, o którym teraz opowiem, absolutnie mnie zadziwił, wprawił w osłupienie, mogę powiedzieć. I myślałam, że to jest zupełnie niszowa sprawa, kiedy się okazało, że właściwie jest całkiem powszechna. W Stanach Zjednoczonych stwierdzono na przestrzeni ostatnich kilku lat około 450 tysięcy przypadków tej choroby.
Piotr: Tysięcy?
Ola: Tak, a mianowicie od kleszczowej alergii na mięso czerwone, która, jak sama nazwa wskazuje, jest wywoływana przez kleszcze. Tak, wiem, jak to brzmi, trochę absurdalnie, co ma jedno z drugim wspólnego. Ale zacznę może od tego, że wreszcie zaczęto w mediach tę sprawę traktować poważnie, no bo media lubią sobie pożartować z wegetarianizmu czasami i pojawiały się takie nagłówki, jak “antymięsna szczepionka” albo “przymusowy wegetarianizm”.
Takie trochę wąsate te żarty były. Generalnie chodziło o to, że nagle niektóre osoby, które po prostu jadały mięso czerwone, nagle zapadały na coś, co można nazwać bardzo silną reakcją alergiczną na to mięso. No i zdarzały się wstrząsy anafilaktyczne.
Wstrząs anafilaktyczny to jest coś, co taki zespół bardzo gwałtownej reakcji na jakiś alergen, który wywołuje poważny spadek ciśnienia krwi, trudności w oddychaniu i generalnie może doprowadzić do śmierci, co właśnie się wydarzyło w przypadku, który teraz opiszemy.
Piotr: Ja tylko powiem, że jeżeli szczepicie się na cokolwiek, na grypę na przykład, polecamy, to to, że siedzicie potem, każą wam siedzieć 15 minut na miejscu w przychodni czy tam w aptece, to jest właśnie zapobieganie wstrząsowi anafilaktycznemu. Gdybyście dostali, co się bardzo rzadko zdarza, ale się zdarza, gwałtowną reakcję alergiczną poszczepienną, no to właśnie z takiego wstrząsu można stosunkowo łatwo wyprowadzić człowieka, jeżeli jest na miejscu, tam są zestawy antywstrząsowe i tak dalej. Tylko taka mała dygresja, że ten wstrząs anafilaktyczny to jest to samo, co zresztą może zabić na przykład po ugryzieniu przez osę, jeżeli człowiek ma alergię taką bardzo gwałtowną. Na to już ci oddaję głos, sorry.
Ola: No a tutaj coś takiego następuje po ukąszeniu, ukłuciu, to się tak chyba fachowo mówi, przez kleszcza i jest związane z tym, że jeżeli ktoś po prostu ma pecha, źle trafi i to może się zdarzyć, że dozna bardzo silnej reakcji alergicznej, kiedy zje czerwone mięso. I ten typ alergii nosi nazwę zespołu alfa-gal. Zaraz opowiem, od czego jest ta nazwa, z czego ona się wzięła.
Natomiast to, co się wydarzyło ostatnio, no to ukazała się praca naukowa, opis przypadku, link do tego badania znajdziecie w opisie odcinka, który dotyczy śmierci 47-letniego mężczyzny ze Stanów Zjednoczonych. I to jest pierwszy na świecie udokumentowany zgon związany z zespołem alfa-gal. Chodzi tu o człowieka, 47-letniego pilota z New Jersey w Stanach Zjednoczonych, który latem 2024 roku pojechał sobie z rodziną na wycieczkę, na kemping.
No i tak się zdarzyło, że po zjedzeniu steka wołowego bardzo mocno zachorował. Te objawy mu się rozpoczęły około czterech godzin po posiłku. No i tak naprawdę to, co rodzina zauważyła i sam poszkodowany, to były ból brzucha, biegunka i wymioty.
No to czyli takie klasyczne objawy zatrucia. Następnego dnia mężczyzna poczuł się lepiej. Rozważali wraz z żoną, czy nie zgłosić się jednak do lekarza, ale właściwie wyszło na to, że nie mają z czym.
Co dokładniej mógłby zgłosić. No ale dwa tygodnie później ten sam mężczyzna poszedł na grilla do znajomych no i zjadł tam hamburgera. I cztery godziny później został znaleziony nieprzytomny w łazience, a siedem godzin po spożyciu tegoż hamburgera po prostu zmarł.
No i cóż, facet był zdrowy, poza tym, że właśnie okazało się, że ma alergię na czerwone mięso. Żadnych nieprawidłowości autopsja nie wykazała. No i początkowo uznano to za nagły niewyjaśniony zgon.
Ale to trochę taka odpowiedź mało konkretna, w związku z czym żona zaczęła drążyć. No i ostatecznie dotarła do zespołu badawczego, który jest prowadzony przez doktora [? niepewne: Tomasa Platsa-Milsa] z University of Virginia School of Medicine. I to jest człowiek, który jest współodkrywcą zespołu alfa-gal, czyli właśnie tej wywoływanej przez kleszcza ciężkiej reakcji alergicznej na mięso czerwone.
No i tenże specjalista, ten doktor zajął się właśnie dalszymi badaniami przyczyn śmierci tego 47-letniego pilota. I to, co odkrył, to to, że na kostkach u nóg widać było u niego ślady po jakichś ugryzieniach, ukąszeniach. No i nie do końca było wiadomo, co wywołało te ślady.
Natomiast ten zespół naukowców, który się zajął sprawą, ustalił, że prawdopodobnie, najprawdopodobniej były to ukłucia kleszcza, który po łacinie nosi nazwę Amblyomma americanum. Jest to tak zwany kleszcz gwiaździsty, dlatego że on ma taką jakby gwiazdkę po środku [? niepewne: od włoka], taką lekko żółtawą. I to on w Stanach Zjednoczonych najczęściej wywołuje zespół alfa-gal.
No i idąc dalej za ciosem, zaczęłam poszukiwać w ogóle informacji na temat tej choroby. Otóż ona została odkryta naprawdę niedawno, bo w 2009 roku. I jak się okazuje, jest to alergia na cukier, który występuje w komórkach większości ssaków.
Ale uwaga, nie występuje u naczelnych, w tym u ludzi. W procesie ewolucji ludzie utracili zdolność do syntezy tego cukru. Ten cukier nosi nazwę alfa-gal właśnie, ale uwaga, on występuje również w ślinie kleszczy.
I tutaj prawdopodobnie, bo to jeszcze trwają badania na ten temat, pochodzi on z krwi zwierząt, na których te kleszcze pasożytują, na przykład krów czy owiec. Jeżeli taki alfa-gal, ten cukier, dostanie się do ludzkiego organizmu, no to właśnie może wywołać odpowiedź układu odpornościowego. Nie wiadomo, dlaczego jedni reagują na ten cukier alergią, inni nie.
Tym niemniej właśnie to jedno, pojedyncze ukłucie kleszcza może uczulić organizm na ten cukier zawarty w mięsie ssaków. I tu warto powiedzieć, że ponieważ mówimy o ssakach, to mięso drobiowe oczywiście nie zawiera tego cukru, w związku z czym ono nie grozi tym zespołem alfa-gal.
Piotr: Mówimy o mięsie czerwonym cały czas.
Ola: Cały czas mówimy o mięsie czerwonym.
Piotr: Mówiąc o mięsie, chodzi o mięso ssaków, bo ryby też nie w tej sytuacji.
Ola: I jeszcze ważne jest to, że w ogóle z tymi kleszczami, i nie tylko gwiaździstymi, ale to teraz o tym jeszcze więcej powiem, jest taki problem, że my jak sobie myślimy, że ukłucie kleszcza może nam jakąś chorobę sprzedać, to myślimy o jednej chorobie. Tymczasem w kleszczach potrafią siedzieć różne patogeny, więc możemy od takiego kleszcza złapać i ten cukier alfa-gal, i wirusa kleszczowego zapalenia mózgu, czego osobiście doświadczyłam kilka miesięcy temu. Jak nas słuchacie, to wiecie, że wylądowałam w szpitalu z tego powodu.
Można też złapać boreliozę i to są tylko te najbardziej znane choroby, którymi można się zarazić od kleszczy, a jest tych chorób całkiem dużo, w związku z czym tak naprawdę jeden kleszcz to może być bardzo wiele różnych kłopotów. No ale dobra, nie chcę was straszyć. Więcej o tym zespole alfa-gal chcę wam opowiedzieć, bo to jest coś naprawdę zaskakującego. Objawy, które miał ten mężczyzna z New Jersey, takie właśnie ze strony przewodu pokarmowego, miewa 60% ludzi, którzy cierpią na ten zespół alfa-gal, natomiast aż 90% osób odczuwa problemy skórne i to jest jakaś wysypka, rumień, pokrzywka, natomiast jedna trzecia ludzi może odczuwać objawy związane z funkcjonowaniem układu krążenia, czyli spadek ciśnienia, kołatanie serca, a również jedna trzecia objawy ze strony układu oddechowego. I to nie jest tak, że to się sumuje do 100, ja tutaj nie wiem, 200 ileś procent normy wymieniam, tylko po prostu te objawy mogą się kumulować w jednej osobie, tak że ktoś może mieć problemy skórne i objawy ze strony układu krążenia czy układu oddechowego.
No i to, co może nasilać wystąpienie zespołu alfa-gal czy też nasilać jego objawy, no to jest picie alkoholu niedługo po ukłuciu przez kleszcza i zjedzeniu czerwonego mięsa, również wysiłek fizyczny, to też opisano takie przypadki, zażycie niesteroidowych leków przeciwzapalnych, czyli czegoś, co na przykład ibuprofen, to jest popularny środek przeciwzapalny, no i przebyte infekcje, to też może wzmagać ryzyko silniejszych objawów ze strony tego zespołu alfa-gal.
No i tu niezwykle istotne jest to, że te objawy nie pojawiają się natychmiast po zjedzeniu czerwonego mięsa, no bo to ludzie by łatwo kojarzyli. Te objawy odczekują sobie spokojnie od dwóch do sześciu godzin i wówczas pojawiają się takie objawy, które mogą być kojarzone z zatruciem. I właśnie dlatego, że ten pierwszy epizod u tego mężczyzny z New Jersey został sklasyfikowany przez samego pacjenta, samą osobę chorą, jako zatrucie pokarmowe, no to ten drugi epizod, który się zakończył jego śmiercią, po prostu miał miejsce i nie miał świadomości, że ma tę alergię.
Piotr: Nic dziwnego, no bo te objawy były wybitnie niespecyficzne, czy raczej kojarzące się właśnie z zatruciem. Zjedliśmy coś i wkrótce potem. Zresztą tu, tak jak mówiłaś, oni jedli gdzieś w terenie, co zawsze też budzi dodatkowe skojarzenia.
0:14:42 Alfa-gal w Polsce i na świecie
Ola: Oczywiście, że coś mogli podłapać, jakąś bakterię i coś się mogło wydarzyć, co spowodowało po prostu niestrawności. No i grzebiąc dalej w tym temacie, dotarłam do statystyk. Jest naprawdę sporo przypadków tego zespołu alfa-gal, które zostały opisane nie tylko w Stanach Zjednoczonych, bo my mamy wrażenie czasami, że różne rzeczy dzieją się w Stanach Zjednoczonych wyłącznie i nigdzie indziej na świecie, ale oni po prostu dosyć dokładnie opisują różne przypadki chorób.
Mają dosyć dobry system komunikowania tego typu zdarzeń i to nie jest tajne, tak jak w niektórych innych systemach zdrowotnych, ale również ten zespół alfa-gal pojawiał się wielokrotnie w Azji, w Australii, no i oczywiście w Europie.
Piotr: No właśnie, bo to jest cały czas to pytanie, które krąży z tyłu głowy: czy nam to też grozi?
Ola: Tak, już były pierwsze przypadki, był pierwszy przypadek w Polsce w 2021 roku.
Piotr: Ale te kleszcze, o których mówisz, one występują wyłącznie w Stanach Zjednoczonych i to na takim względnie ograniczonym obszarze, to znaczy nawet nie całe Stany, znaczy nie tylko Stany, ale jeszcze Meksyk, przepraszam.
Ola: Ale tu się mylisz, bo zmiany klimatu sprawiły, że tam, gdzie one występowały pierwotnie, to już one tak naprawdę rozprzestrzeniły się niemalże na całe Stany Zjednoczone.
Piotr: No tak, i jeszcze widzę, że się również w Kanadzie pojawiają i jeszcze na północy Ameryki Południowej.
Ola: No ale tu cię zmartwię, dlatego że u nas okazało się, że ten zespół alfa-gal może wywoływać kleszcz pospolity, czyli coś, co u nas jest rzeczywiście pospolite. Ixodes ricinus, czyli nasz domowy, polski, europejski, środkowoeuropejski kleszcz, który już nam serwuje boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu. I rzeczywiście w Krakowie w 2021 roku po raz pierwszy opisano taki przypadek.
I właściwie po raz pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej, to też warto wspomnieć. U nas z kolei zachorował 32-letni mężczyzna. U niego w ciągu trzech miesięcy wystąpiło aż pięć takich reakcji anafilaktycznych.
Żadna z nich nie doprowadziła do śmierci, całe szczęście. Natomiast tu znowu schemat się powtarzał, czyli zawsze taka reakcja pojawiała się od trzech do sześciu godzin po zjedzeniu mięsa czerwonego. Albo wieprzowiny, albo wołowiny, albo baraniny.
No i to był ból brzucha, pokrzywka. No i w jednym przypadku również duszność i ucisk w gardle. I ten mężczyzna, którego przyjęto do szpitala w Krakowie, zgłosił, że wcześniej dwukrotnie ukuł go kleszcz.
Właśnie ten nasz kleszcz pospolity, popularny w naszej części Europy. No i powzięto kroki. Mianowicie przeprowadzono badania laboratoryjne pod kątem stężenia przeciwciał IgE.
0:17:58 Diagnostyka, dieta i skala zjawiska
Piotr: Czyli są na to testy?
Ola: Są na to testy. Konkretnie przeciwko przeciwciałom alfa-gal. I te testy wykazały, że rzeczywiście to stężenie przeciwciał jest bardzo wysokie.
I jedynym w tej chwili zaleceniem dla takiej osoby, która doznała tego typu objawów, jest absolutny zakaz jedzenia mięsa czerwonego. Co więcej, ten człowiek musi również unikać innych produktów odzwierzęcych, czyli też nabiału. Musi sprawdzać etykiety różnych produktów.
Na przykład zdarza się, że w chipsach może występować smalec. Trzeba też pamiętać, że większość galaretek dostępnych u nas na rynku, bo nie wszystkie, zawiera żelatynę i to jest również produkt odzwierzęcy, od ssaków pochodzący, w związku z czym tego też trzeba unikać. Co więcej, czyhają na takich ludzi, którzy miewają takie epizody alergiczne, również inne, utajone źródła tego cukru alfa-gal.
Otóż może się okazać, że osłonki niektórych leków zawierają żelatynę, jak również może się okazać, że niektóre suplementy kolagenu mogą uczulać daną osobę. W związku z czym życie takiego chorego, można powiedzieć zupełnie swobodnie, zaczyna być bardzo trudne i bardzo kłopotliwe. I teraz możemy się zastanawiać, jak często może się zdarzyć taka przypadłość.
I tu warto wspomnieć o badaniach, które były prowadzone w latach 2017-2022 w Stanach Zjednoczonych. Otóż około 300 tysięcy osób poddano takim testom komercyjnym, testom na obecność przeciwciał swoistych dla alfa-gal. No i aż 90 tysięcy wyników okazało się pozytywnych.
Piotr: Prawie jedna trzecia.
Ola: Prawie jedna trzecia. I co więcej, osoby, które cierpią na ten zespół alfa-gal, od 60 do 70 procent z nich jest narażonych na reakcje anafilaktyczne. I to tak naprawdę jest kompletnie losowe.
Wciąż nie wiadomo, kto może zareagować alergią albo wstrząsem anafilaktycznym, a kto nie. Jest to niezwykle w tej chwili tajemnicza choroba. Natomiast warto wiedzieć, że w ciągu ostatnich tych kilkunastu lat od odkrycia tego zespołu alfa-gal okazało się, że ta liczba osób diagnozowanych stale rośnie.
I to nie dlatego, że jest bardziej dostępna diagnostyka, ale chodzi o to, że rzeczywiście większa ekspansja tych kleszczy, które mogą wywoływać ten zespół, w skutek zmian klimatu zachodząca, sprawia, że ludzie są bardziej eksponowani po prostu na ukąszenia, ukłucia kleszczy, w związku z czym częściej pojawiają się te zespoły alfa-gal. To jest naprawdę niebezpieczne. Mało o tym wiadomo.
Piotr: Myślę, że będzie coraz więcej, no bo to jest żywieniowo bardzo poważne ograniczenie.
Ola: Bardzo poważne. Co więcej, stwierdzono, że w Stanach Zjednoczonych jest to już dziesiąta pod względem częstości występowania alergia pokarmowa. Więc mamy tutaj coś, co właściwie pojawiło się na naszych oczach i atakuje w sposób bardzo nieprzyjemny. Ciekawe, ile jest niewykrytych chociażby u nas takich przypadków.
Piotr: Nie jest to alergia, której można łatwo unikać. To też nie tak łatwo unikać, ale powiedzmy alergia na orzechy czy coś jest na tyle znanym tematem, że produkty są oznaczane dość wyraźnie.
Ola: Nawet śladowe ilości mogą zaszkodzić osobie uczulonej i ta informacja znajduje się na etykietach. A tu w tym przypadku to jest jeszcze i nabiał.
Piotr: To jest też dodatkowym problemem. Bardzo szeroki jest zakres tego.
Ola: Nagle osoby, które standardowo jadły mięso czerwone, muszą się stać de facto weganami.
0:22:49 Podziękowania i psy prowadzących
Piotr: Z wyjątkiem weganizmu [? niepewne: z saczy], tak bym to nazwał. To jest dość pokręcone. Bardzo dziękujemy tradycyjnie, że jesteście, że wspieracie, że komentujecie. Nasz ostatni odcinek się świetnie słuchał. Bardzo jesteśmy za to też wdzięczni. Mnóstwo komentarzy pojawiło się. Jeszcze nie na wszystkie zdążyliśmy nawet odpowiedzieć. Ale bardzo to doceniamy.
Ola: A ten ostatni odcinek jest o tak zwanej chorobie noblistów albo syndromie noblisty, czyli o tym, jak mądrzy, bardzo wykształceni i doceniani naukowo ludzie nagle zaczynają mówić głupoty na tematy niezwiązane ze swoją dziedziną wiedzy. Albo niekiedy niestety również związane.
Piotr: Tak, niestety również jest wątek tej nieszczęsnej pani profesor. W każdym razie bardzo dziękujemy. Zapraszamy na nasze [? niepewne: bajkofitu]. Bardzo dziękujemy za [? niepewne: bajkofitu]. Ostatnio padła propozycja, żeby nasze psy miały swój własny podcast. Właśnie mnie atakuje Gabi. Znaczy się Abi, zwana też Gabi.
Ola: Tak, bo to nie jest tak, że to jest pies mniejszy i pies większy, bo pies większy to jest suczka [? niepewne: Fala], a pies mniejszy to jest suczka Abi.
Piotr: Tak, i ten pies mniejszy właśnie próbuje mnie teraz lizać po ustach, ponieważ mu się nudzi i mamy coś z tym zrobić. Nie wiem, czy nasze psy się zgodzą prowadzić podcast, bo one mają dość takie, powiedzmy, praktyczne podejście do życia, więc po prostu nie wiem, czy będzie nas stać na to, żeby im zapłacić za ten podcast.
Ola: A poza tym to mogłoby być niezdrowe, bo otyłość u psów jest również chorobą, przypominam.
Piotr: To prawda. Więc tak czy inaczej, czy na psie cele, czy na ludzkie, zapraszamy i na [? niepewne: bajkofitu], i na Patronite, a bardzo nam miło. To jest ważna sprawa. Nasze rozemocjonowane psy też bardzo dziękują. A my pozostajemy w klimatach nieco groźnych, choć trochę inaczej tym razem.
0:24:53 Mamut Yuka i RNA sprzed 39 tysięcy lat
Piotr: Mianowicie cała historia zaczęła się, jak już wspomniałem na początku, 39 tysięcy lat temu.
Ola: Czyli kawałek czasu temu.
Piotr: Kawałek czasu temu. I wówczas pewien młody osobnik mamuci uciekał. Zaraz powiem, skąd wiemy, że uciekał. Najprawdopodobniej utknął w jakiejś błotnistej dziurze, wpadł tam no i tam umarł, krótko rzecz ujmując. To był gdzieś tak pięcio-, sześcioletni osobnik, więc rzeczywiście dosyć młody.
Ola: Jak na mamuta.
Piotr: Jak na mamuta. I minęło te 39 tysięcy lat i go odnaleźliśmy. Odnaleźliśmy go w 2010 roku.
Ola: To znaczy nie my, tylko tak jak Piotrek początkowo wyjaśniał.
Piotr: Dlatego nie wyjaśniam po raz drugi. Odnaleźli go poszukiwacze kłów mamucich, tacy, którzy tam penetrują teren. I on przez jakiś czas tam pozostawał w tej jeszcze, no nie wiecznej, ale jeszcze podówczas zmarzlinie. Przepraszam, właśnie mi się pies w kabel od słuchawek wplątał, a propos tego, co robią psy.
Ola: Kiedy im się nudzi. A drugi pies zmienił krzesło, na którym leży.
Piotr: Bo tamto było nudne. Tak. W każdym razie wracając do poruszonego tematu. I temu mamutowi nadano imię Yuka, pochodzące od wioski [? niepewne: Jukagir], w rejonie, w którym został odnaleziony.
Ola: Tam na Syberii.
Piotr: Tam na Syberii, tak. I został wydobyty. Później oceniono, że jest to jeden z najlepiej zachowanych mamutów. Więc też bardzo chętnie go wykorzystywano do rozmaitych badań. Tam różne są ciekawe analizy. Nie chcę już za bardzo wchodzić w szczegóły.
Między innymi prawdopodobnie został odnaleziony i być może częściowo, nie wiem, jak powiedzieć, oprawiony przez ludzi tam mieszkających. Dlatego że są tam jakieś ślady nacięć, które mogą, chociaż niekoniecznie muszą, być śladem działalności ludzkiej.
Ola: Ale to współczesnych ludzi.
Piotr: Nie, nie, nie. Prawdopodobnie ówczesnych.
Ola: A, sprzed 39 tysięcy lat.
Piotr: No w każdym razie tak czy inaczej został on na różne sposoby przebadany. I to, co jest najciekawsze, teraz na czym się chcę skupić, to jest to, że właśnie ukazało się badanie, oczywiście tradycyjnie linki będą w opisie odcinka, w którym skupiono się na zbadaniu RNA. No właśnie, RNA, nie DNA. Przypominam, że działa to mniej więcej tak w naszych organizmach, że mamy genom zapisany w DNA i później już nie będę teraz wchodził w szczegóły, ale generalnie jest to przekładane to nasze DNA na RNA. To RNA wędruje sobie w komórce do rybosomów i później na podstawie RNA składane są z aminokwasów białka. Upraszczam bardzo, ale to tak mniej więcej działa.
Czyli RNA jest takim przekaźnikiem. Ono pełni całe mnóstwo różnych innych funkcji też w komórce, ale jest takim etapem pośrednim, stosunkowo krótko istniejącym. Dlatego że później to RNA, jak już spełni tę swoją funkcję transportu informacji, jest z powrotem rozkładane i od nowa można je poskładać, jak jest potrzeba.
To, co jest tutaj bardzo ciekawe, to jest to, że RNA się w ogóle znacznie gorzej zachowuje niż DNA w takich historycznych, starych szczątkach, że tak powiem. Szybciej ulega rozkładowi. Z różnych rzeczy to wynika: jednoniciowość, w każdym razie nie jest też inne upakowanie, inne położenie. W każdym razie stosunkowo trudno się je odzyskuje. Do tej pory rekordem było odzyskanie, znaczy sekwencjonowanie RNA z, ja już nie pamiętam, co to było za zwierzę, w każdym razie miało chyba około 14 tysięcy lat.
Natomiast tu mamy konkretny skok, te 39 tysięcy lat to jest bardzo duża różnica. No i nie robią tego tylko dla sportu. To w sobie jest oczywiście bardzo ciekawe, że da się. Natomiast po co? Chodziło o to, że między innymi właśnie RNA jest tym zapisem chwil przed śmiercią, można powiedzieć. To znaczy, no bo oczywiście to jest tak, jak już powiedziałem, w genomie, w DNA mamy zapisane wszystko, całą informację.
Natomiast te informacje są wydobywane w zależności od potrzeby. W różnych komórkach, w różnym momencie, różne geny ulegają ekspresji, czyli są przekładane na białko, no i tam coś się z nimi dzieje. No właśnie i mamy w związku z tym zapis tych, można powiedzieć, ostatnich chwil.
Co tam odnotowano? Ponieważ to sekwencjonowane RNA pochodziło z mięśni, więc mamy białka, które kodują skurcze mięśni i metabolizm w sytuacji zagrożenia. Mamy takie białka, które odpowiadają za no stres przedśmiertny, można powiedzieć. Taki gwałtowny stres, i też takie, które odpowiadają za gojenie ran. Więc jest zestaw, który pokazuje, że rzeczywiście to zwierzę tuż przed śmiercią, jego organizm był nastawiony no właśnie na walkę i ucieczkę, no w tym wypadku ucieczkę. I to bardzo wyraźnie z tego RNA możemy odczytać.
Co jest o tyle ciekawe, że daje nam to tak naprawdę wgląd w fizjologię takiego organizmu, który no zmarł, przestał żyć prawie 40 tysięcy lat temu, no bo jesteśmy w stanie, oczywiście mamy zsekwencjonowane DNA mamucie całkiem nieźle, no ale to jest zapis wszystkiego, wszystkiego, co się może wydarzyć. A tu mamy konkretne wydarzenie, zapis jednego zdarzenia w danym momencie i to bardzo dobrze odpowiada temu, czego się spodziewaliśmy przy tej okazji.
Ola: To trochę budzi grozę, muszę powiedzieć, że taki zestaw informacji jest do odczytania. Znaczy nie mówię, że to jest przerażające, że możemy to odczytać, ale tu można się wczuć w te ostatnie chwile tego biednego zwierzęcia.
Piotr: Tak, no dokładnie. Mamy ten zapis, nawet możemy podejrzewać, przed jakimi tam zwierzakami uciekał. Co tu jeszcze jest interesujące? No więc oczywiście pewnym problemem było to, żeby stwierdzić, czy tam nie ma zanieczyszczeń, no bo on zdecydowanie nie leżał przez te lata w sterylnych warunkach, ponieważ, jak już mówiłem, RNA dość łatwo ulega rozpadowi, w związku z czym podejrzewano, że tam mogą być jakieś inne, nawet i współczesne, ślady RNA, no bo też znowu on odnaleziony był w takich warunkach. Natomiast udało się też określić na podstawie zmian chemicznych, które zachodzą w czasie w RNA, że to rzeczywiście jest coś bardzo starego, bo tam jest taka zmiana, którą znamy dobrze, że w starym RNA cytozyna zamienia się w uracyl i po prostu obserwując te zmiany, możemy stwierdzić, czy to jest rzeczywiście bardzo stare RNA.
Porównano również z genomem słonia indyjskiego, z genomem człowieka, żeby wykluczyć zanieczyszczenia i no mamy praktycznie stuprocentową pewność, że to rzeczywiście jest stare RNA i na tej podstawie stwierdziliśmy, co tam się działo, więc to wszystko razem bardzo dobrze do siebie pasuje, można powiedzieć.
0:32:28 Płeć mamuta i znaczenie badania
Ola: Ale właśnie na początku powiedziałeś, że mamy do czynienia z osobnikiem z gatunku mamut.
Piotr: No tak, specjalnie.
Ola: Właśnie, dziewczynka czy chłopiec?
Piotr: No właśnie, to jest ciekawa sprawa, dlatego że do tej pory Yuka była dziewczynką, to znaczy uważano, że ona jest dziewczynką. Oczywiście jak sobie gdzieś tam znajdziecie zdjęcie tego ciała mamuciego, no to nie wygląda jak wesoły mamut hasający, tylko wygląda jak coś, co zostało dobrze przemielone i przeleżało w tej zmarzlinie, więc problem polega na tym, że na podstawie anatomii stwierdzono, że to raczej jest dziewczynka, bo nie znaleziono wyraźnych genitaliów, natomiast tam w okolicach genitaliów znaleziono taką fałdę, którą uznano, że może być częścią genitaliów kobiecych, żeńskich, samiczych. Natomiast bardzo ciekawy wynik dało właśnie to badanie, bo znaleziono tam dowody, że jest to jednak samiec i teraz oczywiście zastanawiamy się, co to było, znaczy czy genetycznie był to samiec, więc tak, albo w jakiś sposób te genitalia, nie wiem, uległy zniszczeniu, trudno powiedzieć, ale bardzo dokładnie oglądano tego mamuta, zanim takie wnioski wyciągnięto, i może być też tak, że z jakichś powodów on miał te genitalia niewykształcone, ale tu z kolei nie znaleziono śladów, dowodów genetycznych na to, żeby on miał jakieś, nie wiem, anomalie, które by mogły do tego doprowadzić. Więc przy okazji tego badania znaleziono właśnie jeszcze taką informację, więc tym samym [? niepewne: miłka] jednak jest samcem.
Oczywiście to jest jeden kawałek badania, który daje duże możliwości, no bo przypominam, że RNA to jest ten kawałek, który dla wielu organizmów jest głównym genomem, tak, i to przede wszystkim jest, no może w przypadku wirusów, trudno tu mówić o genomie jako takim, no bo to nie są organizmy żywe, no wiadomo, odwieczna dyskusja, czy wirusy są żywe, czy nie są, no ale jest tak, że po pierwsze RNA może się w całkiem dobrym stanie przechowywać przez bardzo długi czas, również takie wirusowe, co niekoniecznie jest dla nas dobrą wiadomością, no ale też jesteśmy w stanie sekwencjonować takie starożytne RNA, co pozwala nam na prześledzenie różnych i bardzo dawnych chorób, ale też tego, jak takie wirusy mogły się później na przykład włączać w DNA, tak. No to otwiera całkiem ciekawy obszar badań dotyczących takich kawałków genetyki, którą do tej pory uważaliśmy, można powiedzieć, za utraconą, poprzez to, że to RNA nie wytrzymuje tyle, także…
Ola: To jest mega ciekawe i to rzeczywiście pokazuje, jak wiele możemy zdziałać i to było, rozumiem, sekwencjonowane i całość tego procesu była wykonana gdzieś w Rosji, tak?
Piotr: Nie, nie, to badanie jest, co prawda, znaczy jest międzynarodowe, tam owszem, miała swój udział Akademia Nauk z Jakucka, natomiast przede wszystkim to jest szwedzkie badanie, tam jest Stockholm University, Karolinska Institute i tak dalej, duńskie, norweskie, fińskie, austriackie, wielkobrytyjskie i [? niepewne: stano zjednoczeniowe], także, ale główna…
Ola: Po prostu amerykańskie i brytyjskie.
0:36:09 Zakończenie i słowo na dziś
Piotr: Stanów Zjednoczonych tam jest bardzo mało w tym wszystkim. Nie no, jakbyśmy tak mieli zadać pytanie, to przede wszystkim szwedzkie. Ciekawa bardzo sprawa i ja myślę, że na podstawie tego rzeczywiście otwiera nam się jakiś fajny kawałek genetyki, badań genetycznych, w ogóle te badania tego starożytnego, bo zwykle się mówi o DNA, tak, ale tutaj mamy RNA, które też jest równie starożytne i jak się okazuje, też może zostać odczytane i treści z tego są bardzo interesujące. Także, tak, dzisiaj było o umieraniu na różne sposoby, historycznym i całkiem współczesnym. To jest, jak przypominam, ten krótszy odcinek,
Ola: który trwa już ponad 40 minut.
Piotr: Nie no, będzie około 40 minut, bo dzisiaj nagrywamy późno, bo ja wróciłem późno z wycieczki i efekt jest taki, że jesteśmy zmęczeni.
Ola: Tak, jestem zmęczona i słabo idzie, mam nadzieję, że wybaczycie tym razem.
Piotr: Wybaczycie, bo powycinamy wszystkie błędy, przynajmniej większość z nich, powycinamy też nasze przekleństwa i powycinamy psy jęczące.
Ola: I Piotrka utyskującego na Abi, która tutaj nas atakuje nieustająco.
Piotr: I ja, jak się zakrztusiłem i kasłałem, wiecie, to jest całe mnóstwo rzeczy do wycięcia, więc zobaczymy, ile nam zostanie z tego materiału.
Ola: Ale pozostaje w tej chwili słowo na dziś.
Piotr: No więc tym słowem na dziś jest jakże piękne i bliskie naszemu sercu w ostatnich miesiącach słowo? Kleszcze. No, to dzięki.
Źródła
* https://www.jaci-inpractice.org/article/S2213-2198(25
* https://www.scientificamerican.com/article/man-with-tick-borne-meat-allergy-alpha-gal-dies-after-eating-burger/
* https://www.cdc.gov/alpha-gal-syndrome/about/index.html
* https://my.clevelandclinic.org/health/diseases/24493-alpha-gal-syndrome
* https://www.cdc.gov/mmwr/volumes/72/wr/mm7230a2.htm
* https://ceji.termedia.pl/Alpha-gal-syndrome-the-first-report-in-Poland,10,45048,1,1.html
* https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C108838%2Centomolog-ugryzienie-kleszcza-moze-okazac-sie-antymiesna-szczepionka.html
* https://www.alab.pl/centrum-wiedzy/alfa-gal-syndrom/?srsltid=AfmBOooyQxB6ZyP9mDJ6BvJ4Efhy5Cg_0ICLN-ktQd2Sy6bWS9Ef8zrx#alfagal5
* https://www.cell.com/cell/fulltext/S0092-8674(25
* https://www.sciencealert.com/yuka-the-woolly-mammoth-just-gave-us-the-oldest-rna-ever-sequenced
* https://www.eurekalert.org/news-releases/1105073
Źródła
00953-5/fulltext
- jaci-inpractice.org/article/S2213-2198(25
- scientificamerican.com/article/man-with-tick-borne-meat-allergy-alph…
- cdc.gov/alpha-gal-syndrome/about/index.html
- my.clevelandclinic.org/health/diseases/24493-alpha-gal-syndrome
- cdc.gov/mmwr/volumes/72/wr/mm7230a2.htm
- ceji.termedia.pl/Alpha-gal-syndrome-the-first-report-in-Poland…
- naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C108838%2Centomolog-ugryzie…
- alab.pl/centrum-wiedzy/alfa-gal-syndrom/
- 01231-0
- sciencealert.com/yuka-the-woolly-mammoth-just-gave-us-the-olde…
- eurekalert.org/news-releases/1105073
